Zestresowane i zmęczone – Polki 2021


Polki wyspa kobiet

Polki są zmęczone i zestresowane. Aż 78% badanych przyznaje, że nie potrafi się relaksować – wynika z badania „Polki 2021. Nowe wartości na nowe czasy”* przeprowadzonego na zlecenie Gedeon Richter. Aż 13% badanych nie potrafi wskazać momentu, kiedy ostatni raz czuły się naprawdę zrelaksowane.

Polki oceniają swój poziom codziennego stresu na 6,61 (w skali 0-10), a zmęczenia na 5,88. Psychologowie i lekarze potwierdzają, że obydwa czynniki mają negatywny wpływ na zdrowie.

Przeciążenie obowiązkami i ciągły pośpiech, problemy rodzinne, korki, hałas, niedospanie – te wszystkie sytuacje podnoszą nam stężenie hormonów stresu we krwi. To pociąga za sobą zmiany fizjologiczne w funkcjonowaniu organizmu: przyspieszone tętno i oddech, wzrost ciśnienia. Jeśli piki hormonów stresu zdarzają się rzadko, organizm jakoś sobie z nimi radzi, ale jeśli są częste i wysoki poziom hormonów stresu utrzymuje się prawie nieustannie – przestaje. Pojawiają się dolegliwości o podłożu psychosomatycznym takie jak np. bóle brzucha, biegunki, bóle głowy, bóle kostno-stawowe, skłonność do częstych infekcji oraz chorób o podłożu autoimmunologicznym, a także problemy kardiologiczne. – Mam coraz częściej do czynienia z klientami, którym na skutek długotrwałego stresu ciało powiedziało: basta! – mówi Iwona Firmanty, psycholog, socjolog, trener biznesu i certyfikowany coach International Community Coaching, dyrektor zarządzająca w firmie szkoleniowej Human Skills. Te osoby były absolutnie świadome tego, że ich ciało potrzebuje odpowiedniego jedzenia, dostatecznie długiego snu, odpoczynku, ale przez długi czas te potrzeby ignorowali. Tłumacząc się brakiem czasu odkładali zadbanie o siebie na później. Aż w końcu przyszła choroba – dodaje ekspertka.

Często zdarza się, że osoby, które długo nie były na urlopie, gdy w końcu się na niego wybiorą, w 2-3 dniu zaczynają odczuwać dokuczliwe dolegliwości np. bóle pleców, karku, kolan. Skąd się one biorą? – Adrenalina i inne hormony stresu działają przeciwbólowo. Dopiero gdy przestają działać, do głosu dochodzą tłumione przez nie dolegliwości – tłumaczy psycholożka. To poważne ostrzeżenie, że czas zaopiekować się sobą, zadbać o relaks.
Z badania wynika, że stosunek do relaksu zmienia się na przestrzeni pokoleń. Najrzadziej istotną wartość widzą w nim Polki z pokoleń Old Millennials (8%), Xennials (11%) i X (12%). Największą -Young Millennials (25%) oraz Silver Power (22%). Jak to wytłumaczyć?

– Osoby urodzone przed rokiem 1980 mają we krwi potrzebę wyrabiania 120 proc. normy by dogonić Zachód – mówi Iwona Firmanty. Młodym to poczucie jest obce, bo czują się obywatelami świata. Nie chcą żyć tylko pracą. Gdy szef sugeruje by zostali po godzinach bez skrupułów mówią: sorry, ale mam jogę. Także kobiety z pokolenia Silver Power mają świadomość, że już nic nikomu nie muszą udowadniać, więc żyją w swoim własnym rytmie. Warto brać z nich z nich przykład! – podkreśla ekspertka.

Antidotum na stres – relaks

Skutecznym antidotum na stres jest relaks. Oddając mu się regularnie redukujemy jego niekorzystne oddziaływanie na organizm. Relaks aktywizuje przywspółczulną część układu nerwowego odpowiedzialną za niwelowanie zmian fizjologicznych wywołanych przez stres. Problem w tym, że 78% Polek ma problem z relaksacją. Respondentki mówią, że albo w ogóle nie mają czasu na relaks (26%), albo nie potrafią się relaksować. Gdy znajdują chwile wolnego czasu to albo nie wiedzą co ze sobą zrobić (26%), albo nawet gdy próbują, to natychmiast zaczynają myśleć o zadaniach, czy obowiązkach, które na nie czekają (26%). Tylko 22% badanych twierdzi, że potrafi się zrelaksować bez problemu, gdy tylko ma czas. Pytanie brzmi: jak często Polki znajdują czas na relaks?

Na pytanie o to kiedy ostatnio czuły się naprawdę zrelaksowane respondentki odpowiedziały następująco:
• w ostatni weekend 37%
• niedawno, nawet wczoraj 20%
• na urlopie 17%
• przed pojawieniem się dzieci 13%
• nie pamiętam 13%

– Dwa tygodnie urlopu i od czasu do czasu weekend w SPA nie wystarczą by zrównoważyć codzienny stres – mówi Iwona Firmanty. Organizm potrzebuje relaksu codziennie, bo codziennie jest bombardowany hormonami stresu. Jeśli mamy pracę siedzącą, to powinniśmy wybierać relaks oparty na aktywności fizycznej, jeśli fizycznie – bierny.

Relaks – jak to się robi?

Zapytane o to w jaki sposób się relaksują Polki najczęściej odpowiadają, że spacerując albo oglądając filmy i seriale. Książki dla relaksu czyta co 5. badana. Podobnie, dla 20% respondentek formą relaksu jest spędzanie czasu z rodziną lub spotkania ze znajomymi, czyli utrzymywanie relacji.

Czy w ten sposób jesteśmy w stanie zapewnić ciału skuteczny relaks? – O ile spacer na świeżym powietrzu jest dobrym pomysłem, to oglądanie seriali zdecydowanie nie – tłumaczy ekspertka. W czasie gdy siedzimy lub leżymy na kanapie śledząc losy bohaterów serialu odpoczywa wyłącznie głowa. Dopiero gdy zaczniemy się ruszać np. pójdziemy na spacer do lasu i wejdziemy w kontakt z naturą zaktywizujemy nasz przywspółczulny układ nerwowy, który powoduje, że ciało „wrzuci na luz”. Nie dość, że wysiłek fizyczny neutralizuje hormony stresu, to jeszcze powoduje wydzielanie endorfin, czyli hormonów szczęścia, które poprawiają nastrój. Podobnie działa pływanie, masaż, truchtanie, jazda na rowerze oraz joga.

Jak odnaleźć taką formę relaksu, która skutecznie nas odpręży? Iwona Firmanty radzi wpisać do przeglądarki hasło „formy relaksu”, na podstawie wyników zrobić sobie listę sposobów na relaks, które wydają się nam ciekawe, a następnie kolejno je testować. Warto każdemu z nich poświęcić trochę czasu każdego dnia przez tydzień. Jeśli okaże się, że ten konkretny sposób nie działa w naszym przypadku, trzeba przystąpić do testowania kolejnego.

Święte prawo do relaksu

Aż 9 na 10 Polek nie pomyśli o odpoczynku dopóki nie posprząta domu i nie upewni się, że wszyscy domownicy są zaopiekowani. Problem w tym, że w wielu przypadkach to w praktyce oznacza – nigdy. – To kwestia priorytetów i braku wglądu we własne potrzeby, a także przekonań i wartości wyniesionych z rodzinnego domu albo narzuconych przez partnera – mówi psycholożka. Często zadaję swoim klientkom pytanie: kto jest dla ciebie najważniejszy na świecie.

Prawidłowa odpowiedź brzmi: ja. W życiu jest jak w samolocie, najpierw zakładamy maskę tlenową sobie, a dopiero potem osobom, którymi się opiekujemy, bo gdy zginiemy, na pewno im nie pomożemy. Warto zdać sobie sprawę z tego, że jeśli zadbamy o swoje potrzeby i będziemy czuć się szczęśliwe, to ludzie wokół nas też będą z tego czerpać. Mężczyźni zapytani o to, czy wolą mieć perfekcyjnie wysprzątany dom, czy zadbaną i zadowoloną z życia partnerkę, w 90% wybiorą tą drugą opcję. Dla dzieci też ważniejsza jest uśmiechnięta, szczęśliwa mama.

***
*Raport „Polki 2021. Nowe wartości na nowe czasy” powstał na podstawie badania ilościowego zrealizowanego w maju 2021 przez Mobile Institute na zlecenie Gedeon Richter Polska Sp. z o.o. Badanie zostało przeprowadzone z wykorzystaniem metody CAWI (Computer-Assisted Web Interview) na grupie 2071 internautów, w której znalazło się 1236 kobiet i 835 mężczyzn w wieku 18+.

[metaslider id="18671"]
Poprzedni Piękne zapachy na zimę
Następny Szczupły zaczął sypać. Obejrzyj świąteczny spot z Januszem Chabiorem