czwartek, 15 października 2026
Zaczyna się niewinnie. Lekki dyskomfort przy zakładaniu butów, zaczerwienienie skóry, czasem ból odczuwalny tylko podczas chodzenia. Łatwo uznać, że to chwilowe podrażnienie, które samo minie. Tymczasem mogą to być pierwsze objawy wrastającego paznokcia.Choć początkowo schorzenie wydaje się błahe, z czasem może prowadzić do dolegliwości utrudniających codzienne funkcjonowanie. Jak rozpoznać pierwsze sygnały, czego nie robić i kiedy zwrócić się po pomoc do specjalisty?

Do wrastania dochodzi wtedy, gdy boczna krawędź płytki paznokciowej zaczyna uciskać otaczającą ją skórę lub się w nią zagłębiać. Przypadłość ta najczęściej dotyczy dużego palca stopy. Utrzymujący się nacisk sprzyja rozwojowi stanu zapalnego, a w bardziej zaawansowanych przypadkach – także zakażenia.

Pierwsze sygnały, których nie warto ignorować

Wrastający paznokieć nie zawsze od razu powoduje silny ból. Jednym z początkowych objawów bywa nadwrażliwość skóry przy jego boku, szczególnie podczas noszenia ciasnego obuwia lub uciskania palca. Z czasem pojawia się obrzęk, a niekiedy również uczucie pulsowania. Ból może występować nawet w spoczynku, a w okolicy wału pojawiać się wydzielina.

– Wiele osób reaguje dopiero wtedy, gdy chodzenie jest utrudnione. Tymczasem już niewielka tkliwość czy zaczerwienienie przy brzegu paznokcia powinny zwrócić naszą uwagę, szczególnie jeśli dolegliwości powracają lub się nasilają. Im wcześniej specjalista rozpozna przyczynę problemu, tym większa szansa na opanowanie go mniej inwazyjnymi metodami – wyjaśnia Agnieszka Nowaczyk-Panasiuk, ekspertka podologii klinicznej, założycielka Instytutu Podologii w Poznaniu.

Dlaczego paznokcie zaczynają wrastać?

Jedną z najczęstszych przyczyn jest nieprawidłowe skracanie paznokci, zwłaszcza obcinanie ich zbyt krótko lub mocne zaokrąglanie rogów. Znaczenie ma również obuwie. Buty z wąskimi noskami, które ściskają palce, powodują dodatkowy nacisk na płytkę i otaczające ją tkanki.

Nie zawsze jednak winna jest pielęgnacja. Problem może mieć związek z indywidualną budową płytki, urazami mechanicznymi czy powtarzającymi się przeciążeniami, np. podczas biegania lub długich marszów. Dodatkowym czynnikiem jest nadmierna potliwość stóp – długotrwale wilgotna skóra staje się bardziej podatna na podrażnienia.

Domowe „operacje”, czyli jak nie pogorszyć sytuacji

Kiedy paznokieć zaczyna boleć, naturalnym odruchem jest chęć usunięcia fragmentu, który wydaje się odpowiadać za dyskomfort. Sięgamy więc po cążki lub nożyczki, starając się pozbyć problematycznego narożnika. Choć takie działanie przynosi niekiedy chwilową ulgę, często prowadzi do odwrotnego efektu.

– Jednym z najczęstszych błędów jest zbyt głębokie wycinanie boków paznokcia. Może ono pozostawić ostrą krawędź, która podczas odrastania ponownie zaczyna wbijać się w skórę. Gdy dolegliwości powracają, pacjent często ponawia taką próbę. W ten sposób łatwo wpaść w błędne koło. Z kolei podważanie płytki ostrymi narzędziami czy próby usunięcia wrastającego fragmentu zwiększają ryzyko uszkodzenia skóry, a w konsekwencji także zakażenia – ostrzega Agnieszka Nowaczyk-Panasiuk.

Co zrobić, gdy zauważymy wrastanie?

Przede wszystkim warto ograniczyć ucisk na bolący palec, wybierając obuwie z szerszym przodem, które zapewni mu odpowiednią przestrzeń. Istotne jest również utrzymywanie stóp w czystości, dokładne, ale delikatne osuszanie skóry oraz unikanie dalszego drażnienia dokuczliwego miejsca. Nie należy na siłę odginać paznokcia, wkładać pod niego żadnych przedmiotów ani samodzielnie wycinać fragmentów płytki. Choć takie działania mogą pomóc złagodzić dolegliwości, nie zawsze eliminują przyczynę problemu. Dlatego już przy pierwszych objawach warto skonsultować się z podologiem, który oceni stan palca i dobierze odpowiedni sposób postępowania.

– We wczesnych stadiach stosowane są metody zachowawcze, takie jak tamponada, która zmniejsza ucisk paznokcia na skórę, czy specjalne klamry ortonyksyjne zakładane na płytkę, aby skorygować jej kształt i tor wzrostu. Bardziej zaawansowane przypadki mogą wymagać leczenia zabiegowego. Szczególnie szybko powinny reagować osoby z cukrzycą, zaburzeniami krążenia, ograniczonym czuciem w stopach lub obniżoną odpornością. Dodatkowo, objawy infekcji, takie jak ropna wydzielina, szerzące się zaczerwienienie czy gorączka, wymagają pilnej konsultacji lekarskiej – tłumaczy ekspertka Instytutu Podologii.

Prawidłowa pielęgnacja, wygodne obuwie i szybka reakcja na pierwsze niepokojące objawy to podstawa profilaktyki wrastających paznokci. Warto pamiętać, że nawet niewielki dyskomfort w obrębie palca nie powinien być bagatelizowany, szczególnie jeśli regularnie powraca. Wczesna konsultacja ze specjalistą pozwala nie tylko ograniczyć dolegliwości, ale także ustalić ich przyczynę i zmniejszyć ryzyko nawrotów.


Agnieszka Nowaczyk-Panasiuk – podolog, ekspertka podologii klinicznej, założycielka Instytutu Podologii w Poznaniu. Związana z branżą podologiczną od 1997 roku, należy do grona osób, które rozwijały tę dziedzinę w Polsce od początków jej upowszechniania. Absolwentka Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. Specjalizuje się w diagnostyce i terapii trudnych, przewlekłych przypadków podologicznych, szczególnie schorzeń aparatu paznokciowego oraz zmian wymagających interdyscyplinarnej opieki.

Instytut Podologii w Poznaniu to jeden z najdłużej działających ośrodków podologicznych w Wielkopolsce, którego historia sięga 1997 roku. Założony przez mgr Agnieszkę Nowaczyk-Panasiuk, od blisko 30 lat specjalizuje się w diagnostyce, profilaktyce i terapii schorzeń stóp oraz paznokci. Instytut zajmuje się również zaawansowanymi i przewlekłymi przypadkami podologicznymi, w tym problemami wymagającymi współpracy podologów z lekarzami różnych specjalizacji. Łączy wieloletnie doświadczenie z nowoczesnymi metodami terapii i interdyscyplinarnym podejściem do pacjenta.

Poprzedni

Rok z Exoses i 15 lat Sesdermy w Polsce. Nauka, która zmienia podejście do pielęgnacji skóry

Następny

Zabrakło nam jutra

Zobacz również to: