fbpx
sobota, 18 maja 2024

Arcymistrz suspensu powraca z kolejną mrożącą krew w żyłach książką.

Powieść o lękach, które znamy… i tych, których nie znamy. Takich, jakich nawet sobie nie wyobrażaliśmy.

Wkrótce nikt nie znajdzie miejsca na ziemi, gdzie będzie mógł się ukryć.

Zmagająca się z druzgocącą stratą i chroniąca się przed miażdżącą niesprawiedliwością Katie mieszka samotnie w przypominającym fortecę kamiennym domu na odizolowanej od świata wyspie, Jacob’s Ladder. Niegdyś była wschodzącą gwiazdą świata sztuki – i teraz znajduje ukojenie w malarstwie.

Na sąsiedniej wyspie Ringrock działa tajemnicza instytucja: rządowy ośrodek badawczy. Pewnego dnia na Jacob’s Ladder przybywa dwóch agentów w poszukiwaniu czegoś, o czym nie chcą rozmawiać. Chociaż budzą w Katie grozę, wkrótce na wyspie pojawia się nieskończenie większe zagrożenie, tak dziwne, że nawet mieszkające tam zwierzęta wpadną w śmiertelny popłoch.

Katie staje w obliczu epickiej i przerażającej bitwy z tajemniczym wrogiem. Przegrana może oznaczać koniec świata. Na szczęście Katie nie stoczy jej sama: z gwałtownego szkwału na brzegu wyspy wyłania się odważna młoda dziewczyna.

Dean Koontz to znawca naszych najmroczniejszych koszmarów i literacki żongler.

„The Times”

Jest kimś znacznie więcej niż po prostu twórcą literatury gatunkowej. Duszą jego książek są znakomicie zarysowane postacie i ich walka o znalezienie sensu życia. Dlatego powieści Koontza będą czytane jeszcze długo po tym, jak duchy i potwory większości autorów trafią na strychy.

„Tampa Tribune”

Jeśli Stephen King to Rolling Stonesi literatury popularnej, Koontz jest Beatlesami.

„Playboy”

W swoich powieściach Koontz wiele od siebie wymaga – unika stereotypów i ma genialne oko do szczegółu. Jego konkurenci zostają daleko w tyle.

„Kirkus Reviews”

Poprzedni

Opalenizna bez słońca? Tak, to możliwe!

Następny

Jestem fanką

Zobacz również to: