fbpx
sobota, 18 maja 2024

Literatura sensacyjno-kryminalna to najchętniej wybierany przez Polaków typ książek, jak wynika z raportu Biblioteki Narodowej. Rok 2021 przyniósł aż 430 (!) nowych tytułów tego gatunku. Skąd w czytelnikach, tak głęboka potrzeba i chęć odczuwania strachu i mierzenia się ze złem? Odpowiedzią na to pytanie może konstrukcja głównego bohatera książek Przemysława Piotrowskiego – komisarza Igora Brudnego. A dokładnie, jak ten nowy typ bohatera zawładnął czytelnikami. Skąd ten fenomen?

Jak wyjaśnia Joanna Bartoszewicka na łamach magazynu Zwierciadło: Lubimy się bać – to nie ulega wątpliwości. Prawdą jest, że strach może pomóc w relaksacji – w momencie, gdy oglądamy lub czytamy coś budzącego grozę, momentami następuje nagły wzrost adrenaliny, który przewrotnie pomaga nam w odprężeniu. Na chwilę, przerażeni – zastygamy, a nasz organizm jest w pełnej gotowości do obrony lub ucieczki. Na szczęście do mózgu po chwili dociera informacja, że „to tylko film, możesz się rozluźnić”, wtedy nasze ciało słucha tego polecenia, a emocje opadają .

Świat kryminałów zaprasza do poznania gatunku wszystkich sympatyków strachu i skoków adrenaliny. Choć książki nie oferują czytelnikowi tak nagłych skoków akcji jak film, to budowane w powieści napięcie, które wzrasta ze strony na stronę, zwiększa naszą czujność. Wszechobecne zło, wielopoziomowe i dotykające różnych warstw społecznych i wychodzące bezpośrednio od człowieka, wnika w świadomość czytelnika usilniej niż stwory, zombie czy inne fikcyjne postacie. Dlaczego? Ponieważ tego rodzaju zagrożenie jest bliżej i jest bardziej prawdopodobne.

Jak mówi psychoterapeuta Piotr Pietucha, również na łamach magazynu Zwierciadło – Kryminały to, moim zdaniem, literacko-filmowy sposób na „dilowanie” ze złem. Takie współczesne baśnie braci Grimm dla dorosłych. Straszą, koją, spotykają nas z grozą istnienia czy ludzkim okrucieństwem. Są trochę jak szczepionka uodparniająca przeciw realności zła, które może nas dotknąć. To poniekąd tłumaczy skąd w nas – odbiorcach, tak usilna potrzeba sięgania po tego rodzaju rozrywkę i jej przejawów w powieściach Przemysława Piotrowskiego.

Igor Brudny, główny bohater mrocznej serii kryminalnej, jest warszawskim „gliną” rozwiązującym splątane i przerażające sprawy morderstw. Niesie ratunek bohaterom powieści, a dla czytelników jest pewnego rodzaju remedium na wszechogarniające zło. W codziennym życiu zdystansowany, a nawet opryskliwy – gdy w grę wchodzi walka o życie, nie ma czasu na zawahanie, ale i emocje. Brudny działa szybko i bezinteresownie, udowadniając czytelnikom, że nad złem można zapanować.

Czytelnicy wyraźnie opowiedzieli się za fenomenalną postacią Brudnego i docenili jego postawę co można zauważyć w licznych, pochlebnych recenzjach.

Jestem pod wrażeniem nowej postaci Igora, bo tak to chyba można nazwać. Co prawda dalej lubi ryzyko i nie boi się podejmować niebezpiecznych decyzji, ale to już nie jest ten Igor. Nie jest aroganckim bucem, zaczął liczyć się z uczuciami innych (choć nie zawsze) i nauczył się okazywać uczucia, choć dalej jest dość szorstki w obyciu” (nie.mam.czasu.bo.czytam – Instargram)

Okładka od razu mi powiedziała, że to ciąg dalszy z Igorem Brudnym, najlepszym komisarzem, z jakim miałam przyjemność śledzić różne sprawy. To bardzo pozytywny człowiek, ludzki, pełen wad i pozytywnych cech, a w swoją pracę wkłada całe serce, co nie zawsze wychodzi mu na dobre i często odciska piętno na jego życiu prywatnym.” (Sylwia Lis – Facebook: Poczytaj ze mną)

Żaden inny, znany mi bohater z polskiego podwórka literackiego nie jest tak mocno nakreślony charakterologicznie, nie wywiera tak pozytywnych emocji, mimo, ze jego sposób bycia jest szorstki i nieprzewidywalny” (madeline – lubimyczytać.pl)

W serii z Igorem Brudnym nie ma słabszych książek – są tylko coraz lepsze. Fantastycznie było powrócić do tego ciężkiego, mrocznego świata – polecam z całego serca!” (imperdonable – lubimyczytac.pl)

To tylko niektóre opinie dotyczące „Zarazy” Przemysława Piotrowskiego. Igor Brudny zdecydowanie ujmuje czytelnika swoją szorstkością i dystansem, które w chwili zagrożenia życia innych bohaterów powieści ustępują bezinteresowności i determinacji. Bohater pokroju Brudnego niewątpliwie przynosi czytelnikom pewną nadzieję, przede wszystkim w to, że ze złem można walczyć (i to skutecznie).

Faktem jest, że lubimy się bać. Mroczne historie, które są w naszym zasięgu nierzadko przypominają nam o naszej bezpiecznej i uprzywilejowanej pozycji. Jednak zrozumienie, w tym wypadku za sprawą literatury, niesprawiedliwości świata i wszechobecnego zła buduje w nas pokorę. Fenomen Igora Brudnego i serii książek z nim w roli głównej przejawia się w prostych czynach – jego niewymuszonej bohaterskości i gotowości do zadbania o wszystkich obecnych w jego otoczeniu. Lubimy się bać – owszem, ale chyba jeszcze bardziej lubimy, aby ktoś nas z tego stanu uratował. Najlepiej komisarz Igor Brudny.

Czarne chmury nad Zieloną Górą.
Igor Brudny powraca!

Zło powraca na zielonogórskie ulice. Zwłoki znalezione w okolicznym lesie, ofiara wypadku samochodowego… Gdzie w tym wszystkim Igor Brudny? Komisarz, który cudem uszedł z życiem z sideł psychopatycznego mordercy próbuje odnaleźć się w post-traumatycznej rzeczywistości. Czy odnajdzie w sobie siłę, aby zawalczyć o spokój i bezpieczeństwo w Zielonej Górze?

Po tym, jak cudem uszedł z życiem z zasadzki psychopatycznego mordercy, Igor Brudny powoli i z trudem dochodzi do siebie. Świat, w którym się obudził, nie jest już jednak taki sam. Komisarz musi trzymać się z dala od Warszawy, a zielonogórski zespół inspektora Romualda Czarneckiego już nie istnieje. Ale przynajmniej dawna partnerka Brudnego, Julia Zawadzka, wciąż jest przy nim.

Sama Zawadzka, po przeniesieniu do komendy w Zielonej Górze, również mierzy się z nowymi wyzwaniami. Prowadzone przez nią śledztwo utknęło w martwym punkcie, a w dodatku w pobliskim lesie znaleziono zwłoki kolejnej zamordowanej kobiety. Wyniki sekcji są jasne: w ciele ofiary nie została prawie żadna kropla krwi. Do tego jeszcze dochodzi ofiara wypadku samochodowego, o której Zawadzka wolałaby zapomnieć…

Wszystko wskazuje na to, że nad Zieloną Górą zbierają się ciemne chmury. Sfrustrowany własną bezradnością Brudny zastanawia się, czy zło, które znał tak dobrze, znów pojawiło się w mieście. Któregoś dnia w jego domu niespodziewanie pojawia się ktoś, kto desperacko potrzebuje pomocy. Czy pokiereszowany komisarz znajdzie w sobie siłę, by rozwiązać jeszcze jedną sprawę?

Przemysław Piotrowski (ur. 1982) – ukończył studia na Uniwersytecie Zielonogórskim, studiował również w Hiszpanii i USA. Były dziennikarz „Gazety Lubuskiej”, w której najpierw zajmował się tematyką sportową, potem – śledczą. Debiutował w 2015 roku thrillerem historycznym Kod Himmlera. Zaraza to IV tom serii o komisarzu Igorze Brudnym. Z serii kryminałów ukazały się: Pietno, Sfora i Cherub. W 2021 ukazały się również książki Matnia i Krew z krwi.

Poprzedni

Czarna walizka. Wszystko dla ciebie

Następny

Kat z Płaszowa

Zobacz również to: