Proces wywoływania zdjęć w ciemni


wywoływania zdjęć wyspa kobiet

Zapomniana przez wielu praktyka polegająca na wywoływaniu zdjęć w ciemni dziś przeżywa renesans. Podobnie jak aparaty fotograficzne na kliszę, tak ciemnia, odeszły jakiś czas temu do przeszłości. Ludzie nie musieli już zaopatrywać się w odczynniki i inne elementy wyposażenia, by uzyskać odbitkę zdjęcia wykonanego przy pomocy aparatu. Dzisiaj moda na urządzenia retro i związane z nim hobby powraca. By zabrać się, za proces wywołania fotografii musisz wiedzieć, na czym on polega.

Jak wywołać zdjęcie — poradnik 

Rozpoczęcie przygody z fotografią musisz zacząć od urządzenia ciemni. Pozwoli Ci ona w kontrolowanych warunkach, pracować z większą ilością odbitek zdjęcia. Mało kto wie, że ciemnię można bez większego problemu urządzić w warunkach domowych. Niezbędny jest specjalistyczny sprzęt, który możesz bez problemu zakupić w internecie. Potrzebujesz powiększalnika wraz z obiektywem, lampy ciemniowej (lub zwykłej z czerwoną żarówką), kuwety i szczypców, specjalnej chemii fotograficznej, koreksu i innych gadżetów.

Kiedy już masz wyposażenie, można zabrać się do pracy. Istotne jest, że praca w ciemni musi odbywać się w całkowitej ciemności. Wyjątkiem jest lampa ciemniowa o specyficznym czerwonym odcieniu. Bez niej nic nie zobaczysz, a inne źródło świata sprawi, że klisza naświetli się i zdjęcie wyjdzie nieczytelne. Uważaj by nikt nie otworzył drzwi w trakcie Twojej pracy ani nie uruchomił innego źródła światła. Inaczej możesz pożegnać się z pracą, jaką wykonałeś.

Od kliszy do papierowej odbitki

Ciekawe jest, że pierwszy etap prac w ciemni musisz wykonać zupełnie po omacku, nawet czerwone światło może naświetlić kliszę. Jeśli jest ona bezpiecznie umieszczona w koreksie, możesz zapalić lampę. Później działa chemia fotograficzna, wywoływacz i mieszanie go razem z kliszą w koreksie to proces, który należy wykonać bardzo dokładnie i według instrukcji na kliszy. Kolejny etap to użycie utrwalacza. Wreszcie na koniec do gry wkracza woda. Płuczemy kliszę do skutku, materiał światłoczuły musi zostać utrwalony. Od wywołanej kliszy do odbitki jest jeden krok — użycie powiększalnika. Dzięki niemu ustalisz oczekiwany rozmiar fotografii i otrzymasz efekt końcowy, czyli zdjęcie.

Proces wywoływania zdjęć jest dość pracochłonny, dlatego zajmują się tym głównie hobbyści i pasjonaci. Jeśli szukasz nowej pasji i masz możliwość przeznaczenia jednego z pomieszczeń na ciemnię, zainteresuj się wywoływaniem zdjęć z kliszy. Zajęcie to, choć początkowo skomplikowane, daje dużo satysfakcji. Po pewnym czasie nabierzesz wprawy i będziesz mógł zaimponować znajomym własnoręcznie wywołanymi obrazami.

[metaslider id="18671"]
Poprzedni Wielkanocna babka z migdałami i kokosem
Następny Jak spać w ciąży? Rekomendowane pozycje do snu