Pułapka romantycznej miłości

Od wielu lat jesteśmy indoktrynowani wizją jedynej, prawdziwej, romantycznej miłości. Podążając ślepo za tym fałszywym przekazem/tropem uniemożliwiamy sobie nawiązania zdrowej , satysfakcjonującej relacji. Sprawdź w jakim stopniu i ty dałeś / dałaś uwieść się kuszącej wizji romantycznej, wielkiej miłości!

Mit 1 – miłość jest wieczna i nigdy nie przemija!

Zauroczenie, ekscytacja, radość, silne fizyczne pożądanie, wrażenie głębokiego zjednoczenia, niemalże duchowe doświadczenie. Jak coś tak wyjątkowego i intensywnego mogłoby nie przetrwać próby czasu? Oto zjawił się ten jedyny/jedyna, ktoś kogo wszechświat stworzył specjalnie dla mnie. Świat staje się magicznym miejscem, pełnym duchowych uniesień.

Potrafimy wszystko rzucić, byle tylko zanurzyć się w tej wielkiej fali uczuć, dając się ponieść wizji wielkiej romantycznej miłości.
Niektórzy rzucają wszystko, aby zanurzyć się w tej wielkiej fali uczuć, zatracając się w wizji romantycznej miłości.
Wiele osób potrafi rzucić wszystko, byleby tylko zanurzyć się w swojej wizji wielkiej miłości.
Tymczasem emocje są zmienne i nawet najgłębsze uczucia mijają z upływem czasu!
Prawdziwa miłość wymaga ogromnego, nieustającego WYSIŁKU, aby przetrwać nieuchronne życiowe wzloty i upadki.

Mit 2 – Łatwo rozpoznać miłość od zakochania się

We wczesnej fazie związku uczucia są tak intensywne, że bardzo trudno jest przejrzeć ich iluzoryczność, i przyjąć fakt, że z czasem mogą minąć. Na tym etapie jest to wręcz niemożliwe.

Jednakże równie niemożliwe jest nieustające TRWANIE tak silnych emocji. Ekscytacja nieuchronnie opadnie, a my staniemy twarzą w twarz z rzeczywistością. I nagle spostrzegamy, że nasz ukochany/nasza ukochana okazuje się mieć inne od nas zainteresowania, denerwujące nawyki, dostrzegamy fizyczne niedoskonałości itd. To zderzenie z rzeczywistością może być bardzo trudne dla osoby, która żyje wizją romantycznej miłości.

Dopóki nie upłynie odpowiedni okres czasu trudno może być trudno ocenić, czy relacja oparta jest na prawdziwym dopasowaniu, czy też raczej na zauroczeniu, fizycznym pociągu i atrakcyjności, uzależnieniu od bycia zakochanym. Prawdziwa miłość rozwija się z czasem, wymaga zobowiązania, często odkrywamy ją w chwilach życiowych turbulencji.

Mit 3 – moja bratnia dusza będzie zawsze mnie rozumieć

Gdy oczekujemy więzi tak silnej, że aż graniczącej z czytaniem w myślach, jesteśmy z góry skazani na porażkę.
Dobre i zdrowe związki zawsze charakteryzuje jedna wspólna cecha: dobra komunikacja. To, co wydaje się być czytaniem w myślach, przychodzi po wielu latach życia ze sobą i pracy nad wzajemnym zrozumieniem.

Mit 4 – „Ale ja go / ją kocham”

W naszej kulturze trwa obsesyjny pościg za romantyczną miłością. Raz złapana, ma nam zapewnić nieustające szczęście i dobrostan.
Samo kochanie jednak nie wystarcza – miłość z pewnością nie rozwiąże wszystkich naszych problemów. Partnerstwo wymaga pracy: nauki komunikacji, dawania i brania, dzielenia tych samych wartości, dążenia do podobnych celów.

Mit 5 – Tylko wtedy, gdy znajdę odpowiedniego partnera/partnerkę, będę spełniona i kompletna/spełniony i kompletny

Już od urodzenia rozpoczynamy miłosną edukację: niewinne bajki o królewnach i królewiczach, kończące się niezmiennym „i żyli długo i szczęśliwie”, niestety nie były dobrym drogowskazem. Z upływem czasu bajki zostały zastąpione przez filmy, książki, klipy muzyczne. I tak, nieświadomie, wizja romantycznej miłości staje się naszym ideałem, do którego niestrudzenie dążymy. A tym samym serwujemy sobie cała gamę intensywnych, ale i w rezultacie niespełnionych uczuć. doświadczeń

Większość z nas wierzy, że kiedy ta wymarzona osoba stanie u naszych drzwi, nareszcie poczujemy się kompletnie i spełnieni. Łudzimy się, że wszystkie nasze potrzeby zostaną zaspokojone i będziemy mogli osiągnąć wszystkie cele. Niektórzy posuwają się do tego, że doskonale wiedzą, jak ta osoba powinna wyglądać, najczęściej przystając na stereotypowy wizerunek idealnego mężczyzny (wysoki, muskularny) czy też idealnej kobiety (seksowna blondynka).

Problem polega na tym, że żaden mężczyzna i żadna kobieta nie jest w stanie spełnić tych oczekiwań. Partner/pranerka nie może być „naprawiany” lub w jakikolwiek sposób zmieniany, aby przystawać do naszego wizerunku idealnego mężczyzny/idealnej kobiety.
Zdrowe relacje możliwe są wyłącznie między dwoma niezależnymi, różniącymi się od siebie osobami, które podjęły decyzję, by dzielić swoje życie.

To samo tyczy się sfery seksualnej: mitem jest założenie, że kiedy znajdziesz odpowiedniego partnera/partnerkę, twoje życie seksualnie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki od razu stanie się wspaniałe. Jak każdy aspekt zdrowej relacji, seksualne dopasowanie wymaga komunikacji, zaufania i sporego wysiłku.

Oddzielanie fantazji od rzeczywistości bywa bolesne, i to właśnie dlatego tak wielu ludzi świadomie wybiera życie złudzeniami. Cały otaczający nas świat wydaje się nimi żyć! Umawiamy się na randki, wchodzimy w relacje tylko po to, by odkryć, że wewnątrz nas wciąż tkwi tęsknota za rycerzem w lśniącej zbroi czy też piękną, idealną księżniczką – kimś, kto zwali nas z nóg i da nam upragnione szczęście.

Życie złudzeniami jednak nie daje szczęścia, za to prowadzi do cierpienia, depresji, przemocy, rozwodów, uzależnień . Porzucenie fałszywych ideałów otwiera drzwi do osobistego rozwoju. To także pierwszy krok w kierunku zdrowych i trwałych relacji, opartych na komunikacji, wzajemnym zrozumieniu i akceptacji.

No Comments Yet

Comments are closed