Toksyczna miłość. 3 sposoby na uwolnienie się z toksycznego związku


Toksyczna miłość wyspa kobiet

Toksyczna miłość czy zdrowe uczucie? Jak odróżnić jedno od drugiego? Przeczytaj ten wpis a dowiesz się jak uniknąć sideł toksycznej miłości!

Toksyczna miłość

Wyobraźmy sobie taką sytuację: Twój związek trwa już kilkanaście miesięcy i okres początkowej euforii powoli przemija. Jesteś pewna, że spotkałaś swoją pierwszą połówkę – tą przydarzającą się tylko raz w życiu, jedyną Prawdziwą Miłość.

Przeświadczenie to towarzyszy Ci przez cały czas: bez wątpienia to właśnie ON jest Twoją bratnią duszą. I nawet jeśli w tym związku nie do końca wszystko gra, czujesz, że zrobiłabyś wszystko, żeby go ratować.

Nie potrafisz sobie wyobrazić swojego życia bez ukochanego. Na samą myśl o tym, że mogłabyś go w jakiś sposób utracić np. z powodu innej kobiety – czujesz się pusta i zdruzgotana. Bez Twojego ukochanego, Ty nie istniejesz. Oto prawdziwa miłość!

Czy rzeczywiście..? Jeśli Twoje odczucia dotyczące Twojego związku przypominają te powyżej, to, co tak intensywnie odczuwasz, być może wcale nie jest miłością, lecz uzależnieniem.

Toksyczna miłość: jak odróżnić ją od zdrowych uczuć?

Zdrowy związek

W partnerskim związku na pierwsze miejsce wysuwa się wzajemne zaufanie. Każde z Was przekonane jest o swojej wartości i nikt nie warunkuje tego przekonania od myśli i działań drugiej osoby. Czujecie, że posiadacie równe prawo do wzrostu i zapewniacie sobie odpowiednią przestrzeń życiową.

W związku partnerskim nie występuje poczucie zagrożenia z powodu utrzymywania przyjaźni z innymi osobami – oboje potraficie cieszyć się spędzaniem czasu w oddzieleniu od siebie. Postrzegacie siebie jako dwie zupełnie odrębne osoby, nie dwie połówki jednego. Każdy posiada i wyraża swoje własne potrzeby, przyzwyczajenia, sposób życia, hobby.

Tak więc gdy Twój partner osobno spędza czas, ty w tym momencie oddajesz się własnym, zupełnie odrębnym zainteresowaniom, posiadasz swoich własnych przyjaciół (obu płci), spotykasz się z nimi itd. Jesteś przekonana o miłości partnera i respektujesz jego granice, ufasz mu i sama starasz się być godną zaufania.

W waszym związku oboje troszczycie się o zachowanie własnej odrębności, i co najważniejsze – podejmujecie ryzyko bycia uczciwym i prawdziwym wobec siebie.

Toksyczna miłość

W toksycznej miłości na pierwszy plan wysuwa się brak poczucia bezpieczeństwa i zależność. Uzależnioną osobę cechuje pochłaniające zaangażowanie w związek, któremu towarzyszy przekonanie, że nic i nikt nie jest tak ważny i znaczący w życiu jak ta druga osoba.

Potrzeba bycia z kimś odbierana jest jako oznaka wielkiej miłości. W rzeczywistości potrzeba ta jest wynikiem lęku przed samotnością i odrzuceniem.

Jeśli jesteś uzależniona od drugiej osoby, wszystko dostosowujesz do jej potrzeb. Zaniedbujesz swoje związki z innymi ludźmi, przyjaciół i rodzinę, rzucasz własne zainteresowania. Uzależnienie powoduje poczucie utraty siebie, które traktujesz jako prawdziwy dowód miłości.

Pochłaniające zaangażowanie drugą osobą – jej myślami, zachowaniem, uczuciami – prowadzi do potrzeby ciągłego uzyskiwania jej potwierdzenia dla swoich działań. Wyrażanie własnych, prawdziwych emocji i myśli staje się zbyt ryzykowne – Twoja tożsamość jest niemalże zupełnie zależna od reakcji partnera.

Poziom zaufania w toksycznym związku jest bardzo niski, dominuje zazdrość, zaborczość, potrzeba roztaczania ciągłej ochrony (i kontroli) nad drugą osobą.

Wraz z zależnością pogłębia się nietolerancja na fizyczne oddalenie się od partnera. Uzależniona osoba nie jest w stanie znieść separacji – nawet jeśli w związku występują liczne konflikty lub związek jest wyraźnie szkodliwy (np. związek z osobą nadużywającą alkoholu, stosującej przemoc, niewierną itd.).

Możliwe liczne rozstania jeszcze bardziej wzmacniają desperację i zależność.

Gwałtowne przerwanie toksycznego związku może powodować nie tylko psychiczne (depresja), ale i fizyczne objawy, takie jak bezsenność, utrata apetytu, a w skrajnych przypadkach prowadzić do prób samobójczych i morderstw.

Jak pokonać toksyczną miłość i wyrwać się z kręgu uzależnienia?

1. Zaakceptuj, że masz problem

Jedzenie, alkohol, seks, miłość, nadmierna troska o wygląd – wszystko to może stać się narkotykiem!

Jak w przypadku każdego nałogu, tak i w tym przypadku pierwszym krokiem ku wolności jest rozpoznanie swojego uzależnienia i akceptacja. Proces ten, choć bywa bardzo bolesny i pozornie oznacza porażkę, w rzeczywistości niesie wyzwolenie.

2. Skorzystaj z pomocy

Toksyczna miłość jest trudna to samodzielnego stawienia jej czoła. Bardzo ważne jest, aby zrozumieć, że to uzależnienie nie zniknie wraz z zakończeniem toksycznego związku – jeśli nie dokonamy wewnętrznego uzdrowienia, wszystkie nasze przyszłe związki uczuciowe mogą wyglądać bardzo podobnie!

Dlatego więc, aby pokonać „uzależnienie od miłości” i nigdy więcej nie wpaść w jej sidła, należy poddać się terapii lub skorzystać z grup wsparcia, na których pracuje się w programie 12 kroków.

3. Codzienna praca nad sobą

Nie ma innej drogi! – codzienna praca nad sobą, której celem jest budowanie poczucia własnej wartości i miłości do siebie to jedyny sposób. Nie możemy bowiem naprawdę pokochać drugiej osoby, zanim nie pokochamy samych siebie.

Jeśli nie odmienimy starych wzorców myślenia i odczuwania, toksyczna miłość wróci do nas jak bumerang, pod postacią kolejnego dysfunkcyjnego związku!

Aby uwolnić się od tworzenia schematów toksycznej miłości, niezbędna jest modyfikacja naszego sposobu myślenia – to myśli tworzą naszą rzeczywistość. Myśli wywołują w nas fantazje, a fantazje z kolei podsycają nasze uzależnienie. W trakcie pracy nad sobą warto wykorzystać moc pozytywnego myślenia i afirmacji.

Kolejnym krokiem, który należy uczynić wychodząc z uzależnienia jakim jest toksyczna miłość, jest wyjście z izolacji. Otaczajmy się ludźmi, z którymi łączą nas wspólne zainteresowania, nawiązujmy nowe znajomości i przyjaźnie. Pielęgnujmy i rozwijajmy swoje hobby. Naszym podstawowym obowiązkiem jest kochać przede wszystkich samych siebie!

Poprzedni Asystentka
Następny Pomysły na upominki świąteczne dla dzieci