Bezpieczne rozjaśnianie włosów

30-06-2009


Czy można bezpiecznie rozjaśnić włosy i ich nie uszkodzić?


To pytanie zadaje sobie miliony kobiet, które chcą, aby na ich głowie jaśniała czupryna bujnych włosów blond. Chyba tak skoro jeszcze kilkanaście lat temu tzw. tlenione włosy były niemal obowiązkowym kanonem w damskiej modzie, a także odznaczały się wyjątkowym seksapilem. Kobiety, które wówczas tleniły włosy nierzadko mają te włosy na swoich głowach po dziś dzień.

Rozjaśnianie włosów to radykalny zabieg, który eliminuje znajdujące się we włosach naturalne pigmenty – zawsze używane są do tego substancje o silnym działaniu utleniającym. Zadaniem takiego utleniacza jest dokładny chemiczny rozkład melaniny.


Na to jak będzie przebiegać samo utlenianie ma wpływ wiele czynników:
  • chemiczny skład rozjaśniacza
  • moc wody utlenionej do jego aktywacji (od 3 do 12%)
  • pH kosmetyku
  • temperatura – podczas upałów reakcje przebiegają szybciej
  • generalnie kolor włosów, które poddawane są zabiegowi rozjaśniania

O tym, kiedy należy uznać rozjaśnienie za zakończone, powinien decydować fachowiec – fryzjer/-rka. Szczególnie ważne jest to przy rozjaśnianiu włosów ciemnych, ponieważ melanina zanim zupełnie zniknie z włosa ma kilka etapów przejściowych – najpierw przybiera barwę czerwoną, potem włosy robią się pomarańczowe, a pod sam koniec przybierają barwę żółtą – źle dobrany rozjaśniacz tudzież niewłaściwie zastosowany najczęściej sprawia, że włosy po koloryzacji przybierają żółtą barwę, którą niektórzy określają mianem „jajecznicy na głowie”. Na pewno sporym zaskoczeniem jest, że pierwszy etap rozjaśniania włosów na przykład czarnych przebiega w miarę sprawnie i mamy szybkie przejście z czerni do brązu, a potem do jasnego brązu i w tym momencie zaczyna się spowolnienie i piętrzące się problemy, a środek utleniający stracił już swoją pierwotną moc – zalecany czas pozostawienia rozjaśniacza na włosach dobiegł końca.

Zazwyczaj rozjaśnianie włosów powinno zakończyć się, gdy włosy osiągną odcień jasnego blondu bez żadnych żółtych odcieni.
Jednak, jeśli nasze rozjaśnianie przykładowych włosów czarnych jest robione po to, żeby potem położyć rudą farbę, to możemy proces rozjaśniania przerwać, gdy osiągniemy odcień o 4-5 tonów jaśniejszy i farba położona na taki odcień przyniesie pożądany efekt, nie ma wówczas sensu kontynuować rozjaśniania do samego końca.

Ważna jest kwasowość preparatu, który jest używany do rozjaśniania – otóż keratyna, która jest głównym budulcem włosa odporna jest na działanie kwasów i podniesienie pH do zasadowego sprawia, że włos staje się przepuszczalny dla wszelkich płynów i łatwo nimi nasiąka. Toteż wszelkie rozjaśniacze mają wysokie pH – dlatego do nich, oraz do innych środków koloryzacyjnych dodawany jest amoniak, który jest alkaliczny (zasadowy). Po osiągnięciu właściwej barwy zazwyczaj następuje wypłukanie środka alkalicznego i trzeba zakwasić środowisko włosa, żeby stał się znowu nieprzepuszczalny, ale w 100% już się to nie udaje. Włosy po rozjaśnianiu są zawsze mocno osłabione
i wymagają intensywnej regeneracji, która odbywa się poprzez stosowanie odpowiednich szamponów, odżywek i masek,
a także preparatów natłuszczających, które pozwolą zregenerować osłabione końcówki (serum do włosów zniszczonych).


Rozjaśniać czy farbować?


Bardzo często nie zastanawiamy się nad różnicą między farbą do włosów a rozjaśniaczem – zwykle chęć zostania blondynką sprawia, że zadajemy sobie pytanie o włosy: rozjaśniać czy farbować?

Rozjaśniacze to środki bardzo szybko działające i radzące sobie nawet z włosami czarnymi lub brązowymi. Nasza decyzja czy farbować czy rozjaśniać zależy od tego, jaki jest nasz naturalny kolor oraz to, na jaki kolor chcemy zafarbować swoje włosy.

Blondynki o niezbyt ciemnych włosach nie muszą uciekać się do stosowania rozjaśniacza, by dodać swoim włosom jaśniejszych akcentów – mogą one z powodzeniem używać nawet nietrwałych środków koloryzujących.

Ciemne włosy wymagają zdecydowanych środków
– żadne zioła, henna, czy farby półtrwałe nie poradzą sobie
z melaniną, nie zmienią jej barwy. Najsilniejsza farba do włosów zmieni odcień włosów o 4-5 tonów (przy włosach czarnych i brązowych producenci w ogóle nie zalecają stosowania blondów), a rozjaśniacz o najwyższym alkalicznym pH zmieni takie włosy na jasny blond, jeśli damy mu odpowiednio długo popracować.

Jeśli nasze włosy są cienkie, bez życia o niezbyt ciemnym pigmencie to rozjaśniacz będzie działał zbyt agresywnie, zaś farba powinna spełnić swoje zadanie.

Niezależnie od tego czy użyjemy farby, czy rozjaśniacza włosy zostaną potraktowane amoniakiem, który umożliwia likwidację melaniny, a także pozostawia po sobie rozsunięte łuski, które czynią włosy bez połysku i szorstkimi w dotyku.
W obu wypadkach należy użyć kwaśnych odżywek i balsamów, które je z powrotem domkną.

Dość często po użyciu rozjaśniacza kolor włosów nie jest zbyt ładny – można wówczas zastosować łagodne środki koloryzujące w celu nadania włosom ładnej barwy (np. szampony koloryzujące).



Artykuł został napisany dla Wyspa-Kobiet.pl przez Klinikę Handsome Men
www.handsomemen.pl


Polecamy!










Komentarze do artykułu

Newsletter

Jeśli chcesz być powiadamiana o nowosciach zapisz się do naszego biuletynu

moda zdjęcia | fryzura włosy długie | Bukiety Wrocław | SPA | alufelgi | Sprzęt sportowy | stomatolog warszawa | dom weselny | fryzjer naomi iława | alufelgi | Plecaki Szkolne | prace magisterskie | sprzedam psa | dermatolog warszawa | Łeba Noclegi | pisanie prac licencjackich | luksusowe apartamenty | Modelowanie włosów | Noclegi w Łebie | konferansjer | automyjnia | Sklep sportowy | złoto | studio nagrań warszawa | sukienki | nowoczesne obrazy | kalendarze |