Okiem fryzjera: stylizacje na objętość
12-01-2010
fot.: www.scene-hair.net
Zima. Prawdziwa Zima. Nie było
takiej od lat, nie z takim nadmiarem - jest nadmiar mrozu, nadmiar lodu i nadmiar śniegu...
Dzisiaj rano wyjeżdżałem o piątej
z domu – jak co niedziela, chciałbym powiedzieć – ale to nie roraty były
powodem mojego porannego zrywu, ale targi ślubne w Poznaniu. Wypaliłem
z chaty, zadzwoniłem po taksówkę i dowiedziałem się, że przy takiej
pogodzie to będę czekał z pół godziny. Fajnie, wsadziłem moje luksusowe - bardziej unijne, niż europejskie - dupsko,
do własnego wielkiego mini, rozmroziłem szybę i – wjechałem w pierwszą
zaspę na osiedlowym dojeździe.. Cudownie, ani w tą, ani w tą - zupełnie jak na pochodzie dziewic! Potrzebowałem trzech chłopów, żeby mnie z powrotem wychechłali na miejsce parkingowe. Byłem zestresowany, bo w salonie czekały na mnie nieprawdziwe panny młode.
Ale dziś nie o upięciach będzie mowa - wolę o tym napisać za tydzień i załączyć ładne zdjęcia, co pozwoli mi uniknąć kłopotu opisywania tego, co można obejrzeć (biorąc pod uwagę fakt, że w branży dla dorosłych obraz stanowczo wyparł opis - zaczekacie..).
Dziś będzie o CZESANIU. Pojawiły się nadmiary i objętości. Po wyrzępolonych i wylizanych prostownicą kudłach, tworzących resztki firanki, nagle wróciły loki, objętości i ogólnie NADMIAR. Większość kobiet codziennie rano zaskakuje stan swojej fryzury, tworzącej niepowtarzalną kompozycję w przestrzeni. Gdzież te cudowne czasy, kiedy wystarczyło wyskubać i wylizać żelazkiem (i to niekoniecznie fryzjerskim..) Było: im prościej i bliżej mózgu, tym lepiej. Ale to już BYŁO.
Teraz wróciło niespotykane bogactwo czesań - loki, fale, odbicie od skóry, cieniowania, główny akcent bryły fryzury poniżej głowy, na ramionach, nad głową. Kto ma wyobraźnię i potrafi czesać codziennie inne rzeczy jest w siódmym niebie (siódme niebo oznacza, że nie ma takich osób wśród nas).
W tym roku mija 101 lat od zaprojektowania pierwszej fryzury przez sławnego Polaka, który zrobił międzynarodową karierę w świecie mody - fryzjera Antoina. Właśnie wiek temu wymyślił on i ostrzygł fryzurę na chłopczycę. Historia jest prosta: ówczesne aktorki mogły zyskać sławę jedynie poprzez teatr. Kiedyś wielka, ale upadła gwiazda około czterdziestki (czyli obecnie w wieku Kylie, albo Gwen, bo pani Stefani właśnie obchodziła czterdzieści w październiku) zyskała ostatnią szansę zagrania nastolatki w teatrze. Załamaną divę uratował nasz wielki rodak - zrobił z niej młodego chłopca. Dał jej drugą młodość. To był także pierwszy raz w historii, kiedy strzyżeniem i cięciem zastąpiono czesanie.
Współczesne dziewczyny wiedzą, że wystarczy co jakiś czas pójść do fryzjera i kształt nadaje cięcie.
Ale co zrobić, gdy trzeba właśnie czesać, zamiast ciąć? A przede wszystkim - jak uniknąć tapiru a’la Cindy Lauper? (Jeśli nie wiesz kto to, to choć raz, od okresu dorastania, powinnaś normalnie pogadać z rodzicami).To jest prawdziwy sprawdzian - nie dla rodziców, ale dla nas: ciebie, fryzjerów i kosmetyków. Różnica jest taka, jak między piękną suknią wizytową, czy ślubną, a codzienną halką.

Konstrukcja. I teraz nie da się już jedynie podciąć końcówek. Musisz mieć modny fason, ale koniec z fryzjerskimi pchlimi targami i modelami mejdinczajca. Albo jest konstrukcja, albo jest worek, z którym nie zrobisz nic. Nie dla tego, że się nie da: setki lat się udawało (oczywiście poza czasami, kiedy się tą pchlarnię po prostu zasłaniało). Ale teraz rozleniwiły cię nowoczesne techniki cięcia. I dlatego właśnie teraz potrzebujesz współpracy trzech stron:
- dobrego projektanta twojej fryzury,
- siebie, umiejącej sobie pomóc
- dobrego wsparcia branży chemicznej.
Najprościej z tym ostatnim. Kup sobie dobre produkty zwiększające objętość, również te na zimę, np. odżywka zwiększająca objętość bez spłukiwana, idealna na zaspany poranek. Sięgaj tylko po to, co na objętość.
Rewelacyjne efekty przynosi płyn zwiększający objętość - wiele profesjonalnych firm posiada taki produkt w swojej ofercie. Działa silnie odbijając włosy od nasady, ale nie obciąża i nie usztywnia tak okropnie, jak pianka. No i ta ostatnia ma wiele alkoholu, co powoduje, że silnie przesusza włosy. Tak więc strzeż się jej.
W kosmetykach nadających objętość często są stosowane dwa systemy, które przynoszą niewiarygodne efekty. Jeden z nich oparty jest na cukrze trzcinowym: rozpuszczony w szamponie i odżywce cukier, wnika do włosa, a podczas suszenia, tworzy kryształ i silnie odbija włos, rozsadzając go. Chłonie potem przepocenie, nie pozwala się przesuwać tłuszczowi. Nikogo nie uczula a po ponownym umyciu, rozpuszcza się i po prostu znika w czeluści odpływu.
Drugi system to kompozyt plastiku, który tworzy spiralkę na włosie, podnosząc go. Po jego śliskiej powierzchni tłuszcz również się nie przesuwa i już.
Są jeszcze fluidy, tworzące tak zwaną teksturę, czyli przestrzeń we włosach. To zaklinacze powietrza, którzy chwytają je i zostawiają we fryzurze.
I teraz nie szukaj stylisty fryzur, ale konstruktora: do tego potrzebna jest dobra, stara szkoła twórczości kasków motorowych. Jak wiemy pewna dama prowadząca w telewizji lekcje stylu, ma taki na motorower „OSA“. Tak, fryzjerki starej daty, znowu w modzie. No i młoda gwardia, która idealnie, po paru szkoleniach połączy to, co lubisz, z wykorzystaniem tradycji. Bo teraz modne stylizacje to piękne, nowe kreacje według starych krojów. Mając przycięty pod spodem, niewidoczny stelaż, znów wyglądasz, jak bóstwo i to LENIWE. Wierzcie mi – dobra robota górą!
A co możesz zrobić sama, we własnym zakresie? Warto popatrzeć na programy o modzie, o gwiazdach - kiedy widzi się niektóre rano, zaraz po wstaniu z łóżka, a potem po wałeczkach, lokówkach i innych sprzętach, to dostrzegasz dla siebie i swoich włosów światełko w tunelu. Mam na myśli jakieś reality szoł w stylu „Króliczków Playboy’a“ - można by w ten sposób spędzić cudowny wieczór ze swoim ukochanym - on będzie patrzeć na dół ekranu, ty na górę, inspirując się uczesaniem. A wiadomo, że miłość, to patrzenie w w ten sam punkt przed wami. Czemu nie miałby nim być telewizor?
POLECAMY!
OKIEM FRYZJERA: NAGA PRAWDA O LOKÓWKACH, SUSZARKACH I PROSTOWNICACH
O WŁOSACH I MIKOŁAJU, CZYLI JAK DBAĆ O WŁOSY W ZIMIE
PIELĘGNACJA WŁOSÓW: FAKTY I MITY
BEZPIECZNA FARBA DO WŁOSÓW? PRAWDA O ŚRODKACH KOLORYZUJĄCYCH
JAK ROZMAWIAĆ ZE SWOIM FRYZJEREM?
12 stycznia 2010, nika dodał opinię:
Bardzo interesujący i zabawny artykuł, ale na mnie nie działają żadne produkty mające nadawać objętość moim kłaczkom. Efekt trzyma się przez góra godzine i potem znowu są oklapnięte:/ Nie próbowałam jescze tego płynu, o którym mowa w artykule - moża któraś z Was to stosowała?
12 stycznia 2010, milka dodał opinię:
niestety nie znam tego produktu. wiem jedno - na przekór trendom w modzie mnie podobają się włosy pięknie wyprostowane i basta!
13 stycznia 2010, kasia1 dodał opinię:
Rewelacyjny artykuł uśmiałam się po pachy.Ja na objetośc stosuję stare dobre tapiry i suszenie włosów "do góry nogami"na mnie działa;))
15 stycznia 2010, emilka dodał opinię:
niezłe rady:)))))
Inne Nowości
25-06-2010
Czar letnich kurortów
Wakacje będziesz spędzać w nadmorskich kurortach i już teraz pytanie co spakować do walizek spędza Ci sen z powiek? Sprawdź...
Komentarzy: 0
25-06-2010
Muzyczne lato, stylowe lato...
Wakacje to gorący okres nie tylko ze względu na wysokie temperatury - od kilku lat lato w Polsce kojarzy się przede wszystkim z...
Komentarzy: 0





Komentarze do artykułu