Wypadanie włosów przy chemioterapii

20-11-2009
fot.:www.hangproud.com
Leczenie cytostatykami kojarzy się nieodłącznie z nowotworem, chociaż w praktyce jest to metoda, która czasami jest stosowana przy innych schorzeniach. Cytostatyki w medycynie konwencjonalnej są najczęściej jedyną drogą wyboru w leczeniu nowotworów. Bardzo często pomagają w wyjściu z choroby, jednak często pustoszą organizm – jednym ze skutków ubocznych jest wypadanie włosów.

Włosy wypadają nie tylko na głowie, ale na całym ciele – brak brwi i rzęs dla wielu chorych to gorsza trauma niż utrata włosów na głowie, które można zastąpić peruką.


Chemioterapia atakuje szybko dzielące się komórki nowotworowe, ale podobnie dzieje się z komórkami w cebulkach włosowych. Włosy zaczynają wypadać po 10-14 dniach od zastosowania chemii. Każdy organizm reaguje inaczej – u jednych jest to proces trwający tygodniami, inni tracą włosy w ciągu jednej nocy. Zazwyczaj włosy wypadają w czasie kuracji i aż miesiąc po niej – po 6 tygodniach od zakończenia leczenia włosy zaczynają odrastać. Często zdarza się, ze włosy zmieniają swoje właściwości – odrastają włosy kręcone u osób, które przed leczeniem miały proste kosmyki, bywa, ze zamiast siwych, pojawiają się włosy z czasów młodości.

Często chorzy pytają, czy są leki, które mogą zapobiec wypadaniu włosów – zdrowym ludziom wydaje się, że to nie problem chwilowa utrata włosów, ale dla chorych to kolejne, negatywne przeżycie. Należy podkreślić, że nie ma metody, która skutecznie ochroniłaby włosy w czasie przyjmowania cytostatyków. Niektórym osobom w zminimalizowaniu utraty włosów pomaga krioterapia – podczas chemioterapii głowa chorego jest mocno schładzana lodem – naczynia krwionośne się obkurczają i mniej trującej substancji dociera do mieszków włosowych – ale jest tu także ogromne zagrożenie. Otóż w oziębiany rejon nie dotrą cytostatyki i tam nowotwór może atakować. Chyba nie warto ryzykować tak poważnych skutków ubocznych i lepiej stracić na chwilę włosy.

Utrata włosów, szczególnie dla pań, to przeżycie natury psychicznej – włosy to atrybut kobiecości – zapewnienia, że odrosną, nie są w stanie poprawić poczucia straty. Jeśli spotyka kogoś konieczność przyjmowania cytostatyków musi zadbać o włosy – zrezygnować z zabiegów chemicznych – koloryzacji, trwałej ondulacji i chemicznego prostowania włosów. Podobnie dzieje się po leczeniu, kiedy włosy zaczynają odrastać – trzeba o nie dbać szczególnie, a wówczas odrosną piękne. Wiele pań przed leczeniem chemią zastanawia się nad zakupem odpowiedniej peruki. Dotyczy to głównie kobiet, ponieważ panowie mają możliwość potraktowania łysiny, jako stylu, będącego w dalszym ciągu trendy.

Wiele laboratoriów medycznych na świecie pracuje nad preparatami, które powstrzymałby wypadanie włosów – wydaje się to mało istotne wobec choroby – ale jest to zazwyczaj punkt widzenia osoby zdrowej. Chemioterapia powoduje różne skutki uboczne – utrata włosów jest naprawdę bardzo ubocznym i nieważnym skutkiem, bo przecież włosy odrastają. Jednak wielu chorych z nadzieją czyta, że alopestytyna-antybiotyk powoduje, co prawda na razie u szczurów, że w czasie chemioterapii włosy nie wypadają.

Nie istnieje jedna sprawdzona zasada, że włosy muszą wypadać w taki, czy inny sposób – czasami włosy wypadają w kilka miesięcy po chemioterapii. Są osoby, na które chemia nie działa w ten sposób i ich czuprynie nic się nie dzieje. Jednak większość zaleceń to propozycja, by ściąć przed chemioterapią kosmyki – wówczas ubytki są mniej widoczne (do 50-% utraty włosów prawie niezauważalne dla otoczenia). Alopestytyna może być stosowana, jako preparat do smarowania skóry głowy – mimo, że od ogłoszenia wyników minęło już praktycznie dwa lata, nie rozpoczęto badań klinicznych w tym kierunku, ponieważ nie jest to przecież najistotniejsza sprawa w leczeniu nowotworów.

Przyczyna wypadania włosów podczas leczenia cytostatykami jest bardzo prosta – cytostatyki hamują podział komórek, co w wypadku nowotworu następuje bardzo szybko. Leki te działają również na zdrowe komórki – nie widzimy naocznie jak reagują inne komórki, a właśnie włosy dają odpowiedź w postaci braku odrostu oraz wypadaniu tych, które chory posiada. W rzeczywistości niektóre komórki są na te leczenie bardziej wrażliwe i reagujące – cebulki włosowe, błony śluzowe, czy szpik kostny.

Łysienie w czasie leczenia choroby nowotworowej ma charakter mieszany
– badania wykazują, że zachodzi wówczas łysienie anagenowe – dystroficzne i telogenowe. Mówiąc prosto, z powodu braku podziału komórek (spowodowanych cytostatykiem) okres anagenu, czyli wzrostu włosa, zostaje skrócony do minimum i po prostu błyskawicznie przechodzi on w stan telagenowy i wypada. Sytuacja dotyczy owłosienia na całym ciele – jednak nie dochodzi do zniszczenia macierzy włosa i dlatego po ustąpieniu czynnika powodującego hamowanie podziału komórek, czyli zaprzestanie przyjmowania cytostatyku, powoduje po okresie mniej więcej 6 tygodni odrost nowych włosów.

Bywa i tak, że chory nie traci włosów i nie ma żadnego medycznego uzasadnienia takiej sytuacji. Czasami utrata włosów zostaje nagle zahamowana w trakcie leczenia i choremu włosy zaczynają odrastać podczas leczenia cytostatykami. Żadne badanie nie jest w stanie przewidzieć, jak będzie to wyglądało w wypadku poszczególnych pacjentów. Niestety nie ma żadnej metody, która przyspieszyłaby odrost włosów po chemioterapii – włosy odrastają w tempie ok. 0,6 do 1 cm miesięcznie i nie ma innej opcji.

Artykuł napisano dla Wyspy Kobiet przez klinikę handsomemen.pl



POLECAMY!


PRZESZCZEP WŁOSÓW

DRASTYCZNY SPADEK WAGI A WŁOSY

W JAKI SPOSÓB CHRONIĆ WŁOSY PRZED ZNISZCZENIEM?

PRZYCZYNY NADMIERNEGO WYPADANIA WŁOSÓW

Newsletter

Jeśli chcesz być powiadamiana o nowosciach zapisz się do naszego biuletynu