Dwadzieścia lat ciszy


Dwadzieścia lat ciszy Wyspa Kobiet

Czarna śmierć

Dwadzieścia lat temu miastem wstrząsnęła seria porwań dzieci. Do teraz żadne z nich nie wróciło do domu, żadnego nie odnaleziono, choćby martwego. Wszystkie sprawy miały jednak wspólny mianownik; czarna śmierć – tak o tym szeptali niektórzy. Dwie dekady później ginie kolejne dziecko. Czy prawda na temat tajemniczych zniknięć ujrzy wreszcie światło dzienne? „Dwadzieścia lat ciszy”, thriller z elementami grozy, Przemysława Wilczyńskiego w księgarniach już od 20 lutego.

W jednej chwili idealne życie Bogny Majewskiej rozpada się na drobne kawałki. Kobieta doświadcza najgorszego koszmaru każdego rodzica – znika jej jedyna córka, Anastazja. Ośmiolatka o wyjątkowym, szerokim uśmiechu, krótkich czarnych włosach z opadającą na czoło grzywką przepada dosłownie bez śladu.

W mieście giną kolejne dzieci, a przypadkowi świadkowie mówią o czarnym samochodzie sporych rozmiarów, bez tablic rejestracyjnych, o dziwnym, niepokojącym wyglądzie. Choć służby prowadzą poszukiwania zakrojone na szeroką skalę, działania nie przynioszą żadnych efektów. Niewyjaśnionych pozostaje dziesięć spraw. Może nawet więcej, ponieważ nie wszystkie trafiły do szuflady z napisem CZARNA ŚMIERĆ…

Mijają dwie dekady. Stanowisko policji nie pozostawia złudzeń, ale Bogna cały czas wierzy, że jej córka jeszcze wróci do domu. Kiedy w internecie natrafia na informację o zaginięciu kilkuletniego chłopca, zamierza wziąć sprawy w swoje ręce. Przypadkowo poznaje Huberta Laskę, byłego wojskowego, który przez popełnione w młodości błędy został wyrzucony z armii i obecnie mieszka w opuszczonej kamienicy. Ten jednoczy siły z Bogną by pochwycić porywacza.

Podjęte przez nich śledztwo doprowadza do zaskakujących odkryć. Zanim jednak historia dotrze do przerażającej kulminacji, o losie mieszkańców zadecyduje jedno: czy są wystarczająco silni, by stawić czoło nieznanym, nadprzyrodzonym mocom? Czy prawda wreszcie wyjdzie na jaw, nawet jeśli wydaje się być nie do pomyślenia?

Przemysław Wilczyński – urodzony w roku Koguta (rocznik ‘81), mieszka w Raciborzu, jest absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego, pracuje zawodowo, choć… wolałby tego nie robić. Jego pasją są podróże rowerowe i wyprawy górskie, to właśnie one dają mu najwięcej spełnienia. Na dwóch kółkach objechał Słowację, Czechy, Węgry, Austrię, Słowenię, Chorwację. Schodził bułgarskie góry Riła, Pirin i Starą Płaninę, słoweńskie Alpy Julijskie i Alpy Kamnickie, rumuńskie Góry Rodniańskie, niemal większość gór w Polsce i na Słowacji. Debiutował „Malarzem obłędu”, powieścią z pogranicza sensacji i horroru, publikował również opowiadania w „Magazynie Fantastycznym” i relacje z podróży w „Zalewie Kultury”.

Poprzedni Kopciuszek i szklany sufit
Następny Efekt jogi. Sprawdzony program wspierania walki z depresją i lękami