Festiwalowa gorączka


Festiwale muzyczne

Festiwale muzyczne ściągają uczestników nie tylko nazwiskami topowych headlinerów, ale też tym, że stanowią swoisty festiwal stylu i mody. Kapryśna i zmienna pogoda wymusza niekonwencjonalne rozwiązania. Obrazuje to najlepiej wysoka pozycja kurtki przeciwdeszczowej i kaloszy na liście „must have” dobrze przygotowanej i stylowej festiwalowiczki. O czym jeszcze warto pamiętać, żeby zabawa w specyficznych warunkach była zdrowa i komfortowa?

Większość festiwali odbywa się w okresie wiosenno-letnim. Przebywając cały dzień na dworze bardzo łatwo o poparzenia słoneczne, które nie tylko są niekomfortowe i psują nam zabawę, ale przede wszystkim są niebezpieczne dla zdrowia. Jadąc na festiwal nie możemy zapomnieć o ochronie skóry, oczu i głowy przed słońcem.

Zmienna, często deszczowa pogoda wymusza również alternatywne rozwiązania. Kurtka lub peleryna przeciwdeszczowa oraz kalosze są niezbędne, żeby przetrwać festiwalowy weekend bez zawirowań zdrowotnych. Dla osób, które spędzają noc w namiocie, nieoceniony może być koc termoizolacyjny. Położony srebrną stroną do góry i nałożony na namiot ochroni przed słońcem i pomaga utrzymać przyjemny chłód wewnątrz. Odwrócony na drugą stronę pomoże utrzymać ciepło w przypadku niskich temperatur i załamania pogody.

Oprócz tego, bez względu na warunki zewnętrzne, warto zabrać ze sobą żel antybakteryjny lub mokre chusteczki, aby mimo warunków festiwalowych utrzymać odpowiednią higienę. Kolejnym elementem niezbędnika są plastry. Warto je zabrać nie tylko na wypadek ewentualnych skaleczeń czy zadrapań. Mogą okazać się wybawieniem, kiedy zakupione specjalnie na festiwal buty okażą się zabójcze dla stóp. Głośna muzyka, tłum ludzi… w takich warunkach bardzo łatwo o ból głowy. Warto mieć ze sobą tabletki przeciwbólowe. Na festiwalu nawet nocą potrafi panować harmider, dlatego jeśli mamy płytki sen, to warto również zapakować zatyczki do uszu.

Przebywając na świeżym powietrzu, zwłaszcza latem, bardzo łatwo o ukąszenie. Mimo, że zazwyczaj nie są groźne, to towarzyszące im uczucie dyskomfortu i swędzenia skutecznie mogą zepsuć zabawę. Nie zapomnijmy więc spakować środka na ukąszenia.

Jednym z najważniejszych produktów w niezbędniku są krople do oczu. „Podczas festiwalu nasze oczy otrzymują masę bodźców zewnętrznych, takich jak mocne światła odbijające się ze sceny, kurz, pył
i piasek. Na domiar tego, obserwując artystów często z dużej odległości, mocniej wytężamy wzrok (rzadziej mrugamy) . Nasze oczy szybciej się wysuszają i przemęczają” – wyjaśnia Tomasz Suliński ekspert marki Systane Complete. Chcąc spędzić festiwal bez nieprzyjemnych przygód, warto zainwestować w dobre, nawilżające krople do oczu, które pozwolą szybko poczuć ulgę i przywrócą komfort.

Nie pozwólmy odebrać sobie tych wyczekiwanych chwil i dopilnujmy, aby przeżyć ten czas bez niemiłych niespodzianek.

Poprzedni Kosmetyczka małej damy
Następny Jedna paleta – wiele możliwości