Aplikacja do ćwiczeń w domu. Jaką warto mieć w 2021 roku?


aplikacja do ćwiczeń Wyspa Kobiet

Pamiętasz, jak to było w starych, dobrych czasach? W każdej chwili można było spakować do torby matę lub sportowe buty. A potem ruszyć do najbliższej siłowni, studia jogi lub na trening fitness. Jak było z Tobą? Brakuje Ci tych miejsc? A może nigdy nie zdarzyło Ci się pomyśleć, by je odwiedzić, a teraz trochę żałujesz? Kondycja ma to do siebie, że jeśli o nią nie dbasz, wyparuje szybciej niż kobieta z restauracji po nieudanej randce. A jej spadek zdecydowanie ma wpływ na codzienne życie.

Wpadasz więc na genialny pomysł. Skorzystasz z aplikacji. Co dzieje się dalej?

Aplikacji do ćwiczeń w domu jest mnóstwo. Ale znaleźć dobrą to sztuka.

Jest parę miesięcy później. Masz za sobą wszystkie darmowe plany treningowe. Tak właściwie to spoczywają w Twojej skrzynce mailowej. Niektóre nawet zachęciły Cię do wykonania pierwszych ćwiczeń. Od treningu na mięśnie brzucha zaczął Cię boleć kręgosłup. Cardio było fajne przez kwadrans. Podczas reszty nagrania trzeba było trochę oszukiwać. W końcu nie zrobi się wszystkiego od razu.

A potem? Potem to wyszedł nowy serial na popularnej platformie abonamentowej. I jakoś tak się stało, że głównie chciało Ci się ćwiczyć leżenie na sofie.

Waga? Leży gdzieś w szafie. Właściwie mogłaby nie istnieć. Szkoda nerwów. Tylko ta zadyszka, gdy przejdziesz parę kroków szybszym tempem. Chyba jeszcze nie powinno tak być, prawda?

To nie była Twoja wina. Możesz postawić na siebie.

Wiesz, jaki jest podstawowy problem z aplikacjami do ćwiczeń w domu? Twórcy aplikacji nie uwzględniają motywacji. Inaczej. Uwzględniają. Tylko rozumieją ją błędnie. Wydaje im się, że jeśli każą Ci coś zrobić, to tak po prostu to wykonasz. Najlepiej, jeśli przy okazji powiedzą, że to łatwe. Nieważne, że wcale łatwe nie jest, jeśli nie robi się tego na co dzień.

A przecież znacznie lepiej reagujesz, kiedy ktoś pokazuje Ci akceptację i zrozumienie. I to w zupełnie szczery sposób. Nie będziesz płacić za to, by czuć się gorzej.

Tworzenie aplikacji treningowej to sztuka. Nie każdy się do tego nadaje. Trzeba uwzględnić takie aspekty, jak rewelacyjna jakość wideo, dobre oświetlenie, muzyka. I sporo wyjaśniać. Na przykład powiedzieć, co dokładnie dzieje się z Twoim ciałem podczas ćwiczenia. Zaznaczyć, na co trzeba uważać. Podzielić się wskazówkami, jak wykonać dane ćwiczenie łatwiej.

I muszą stać za tym konkretne wartości.

Fitness coach, joga i mindfulness w jednej aplikacji do ćwiczeń w domu.

Wiesz, kim jest Marta Friedman? Certyfikowanym trenerem personalnym i czterokrotną finalistką zawodów sportów sylwetkowych Bikini Fitness IFBB. Marcin Chejdysz? Były zawodnik futbolu amerykańskiego. Uznany warszawski trener, który znany jest z tego, że na temat techniki ruchu wie wszystko.

Kompetencje Marty Majdeckiej wymagałyby osobnego artykułu. Skupiają się wokół jogi powięziowej i Iyengara, medytacji, tańca i masażu. Łukasz Śliwa to z kolei świetny instruktor Animal Flow i Body Combat. Małe objaśnienie dla niewtajemniczonych – są to techniki fitness oparte odpowiednio na ruchach zwierząt i sztukach walki. Łukasz jest przy okazji bardzo dobrym programistą.

Jeśli dodać do tego Krzysztofa Ślawskiego, Izabelę Gorączko, Martę Sikorę, Aleksandrę Horbaczyńską i Krystiana Izerta, powstaje naprawdę interesująca grupa instruktorów. Każdy z nich ma na swoim koncie ogromne osiągnięcia.

Po co Ci ta wiedza? Okazuje się, że wymienieni powyżej specjaliści postanowili ostatnio połączyć swoje siły i stworzyć aplikację do domowych treningów. Dziedziny, którymi się zajmują, są całkowicie odmienne. Jak to więc możliwe, że stworzyli platformę, która jest całkowicie spójna w odbiorze?

Można to zrozumieć już po obejrzeniu paru lekcji wideo, jakie oferuje aplikacja do ćwiczeń w domu. Łączy ich pozytywna energia, która z miejsca zachęca do działania. I to jeszcze zanim zaczną się ruszać.

aplikacja do ćwiczeń Wyspa Kobiet

Aplikacja zamiast ćwiczeń na siłowni? W takim towarzystwie jak najbardziej.

Gdyby trzeba było wymienić jedną aplikację do ćwiczeń w domu, z jaką trzeba zapoznać się w tym roku, BalanceMe.pl z miejsca zdeklasowałaby inne. Świetnej jakości filmy. Trenerzy, którzy wiedzą, jak zachęcać do ćwiczeń. Dlaczego? Bo mają bogate doświadczenie praktyczne. Zajęcia z różnorodnych sfer aktywności fizycznej. Nastawienie na równowagę umysłu i ciała podczas całego procesu.

Możesz siedzieć dalej na sofie. Naprawdę. To nieprawda, że wtedy nic się nie zmieni. Twoje ciało będzie się zmieniać. Krok po kroku. Dzień po dniu. Niekoniecznie w pożądanym kierunku. A siły na to, by odwrócić ten proces, będzie każdej doby coraz mniej, nie więcej. Ta wizja nie jest jednak zbyt miła.

Sprawdź więc, na czym polega fenomen aplikacji, o której jest ostatnio tak głośno. Możesz nabrać energii. Możesz zrobić dla siebie coś naprawdę dobrego. Szczególnie, że przez pierwsze 7 dni aplikacja jest dostępna za darmo, a późniejszy abonament jest niesamowicie niski.

 

Poprzedni NOWOŚĆ! Biopodłoga PURLINE wineo 1200 – eko-design w najdoskonalszej postaci
Następny BeGlossy "Love Yourself"