Miłość, związki, partnerstwo

Forum - może ktoś z Was pomoże mi rozwiązać mój problem..

2010-06-26 21:03:05
basiek
Posty: 1

może ktoś z Was pomoże mi rozwiązać mój problem..

Sama nie wiem od czego zacząć.... Mam 23 lata, od 2 lat jestem zaręczona...pół roku temu wyprowadziłam się z Moim Narzeczonym z domu mojej matki...Mieliśmy wzloty i upadki...raz lepiej raz gorzej... jak zawsze... ale ostatnio jest BARDZO ŹLE. Nie potrafimy się dogadać. mam wrażenie, ze mieszkam z obcym facetem. Wolny czas spędza u kolegów...nie dopuszcza mnie do swojego świata. Nie potrafi zrozumieć, ze jestem zmęczona... w kółko praca, uczelnie (piszę pracę magisterską), dom.... Do czasu kiedy nie odzywałam się...nie mówiłam ze jest mi źle było między nami dobrze.... Nie mogę powiedzieć, ze nic nie robi- sprząta, stara się mnie wyręczać w kwestiach, które mogą sprawić mi trudność... Główny problem jest w tym, ze nie rozmawiamy ze sobą...chyba nic o sobie nie wiemy...

 

Nie zwracałam uwagi na to wszystko, dopóki nie zmieniłam pracy jakieś pół roku temu. Posadę opiekunki do dzieci zamieniłam na kierownika zmiany w kawiarni. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, ze pierwszy raz od prawie 4 lat zafascynował mnie ktoś inny od Mojego Narzeczonego. Obiektem mojej fascynacji stał się mój młodszy kolega z pracy... Bardzo miły, ciepły, wyrozumiały... Potrafi mnie zrozumieć...mamy mnóstwo wspólnych tematów... jego obecność wprawia mnie we wspaniały nastrój... każda wiadomość od niego budzi uśmiech i radość.... w dodatku jest bardzo przystojny...

 

nie wiem... sama nie wiem co mam robić... czy starać się ratować związek z Moim Narzeczonym, którego.... kocha...  Najbardziej boję się, że całe życie spędzę z mężczyzną, który kocha wyobrażenie o mnie a tak na prawdę coś wyjątkowego ucieknie mi....

 

pomóżcie mi...proszę...mam mętlik w głowie

2010-07-01 10:00:55
shae
Posty: 38

może ktoś z Was pomoże mi rozwiązać mój problem..

Witaj,

Nie wiem, czy Ci pomogę, ale.. jesteś jeszcze taka młoda! Wg mnie nie powinnaś myśleć o "narzeczeństwie" w tym wieku. Aby podjąć dojrzałą, - czyli dobrą dla Ciebie, decyzję, której nie będziesz żałować, musisz wiedzieć, czego chcesz. A jak napisał kiedyś jakiś polski poeta:"tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono". A więc musisz doświadczać! Wielu związków, poznawać wielu mężczyzn, czy nawet przyjaźnić się z wieloma mężczyznami. Nie namawiam Cię do zerwania Twojego związku, tylko do większej rezerwy. Zapomnij o narzeczeństwie, dziewczyno! Nie w tym wieku!

Piszę to wszystko z własnego doświadczenia - moje wymagania/oczekiwania względem mężczyzn zupełnie się zmieniły w przeciągu kilku lat. Jako nastolatka marzyłam o szalonym, zwariowanym chłopaku - i z takim się umawiałam, ale kilka lat później to przestało mi wystarczać, bo i ja się zmieniłam.. potem spotykałam się z mężczyzną bardziej odpowiedzialnym, ale i z nim się rozstałam, gdy zaczęłam myśleć o założeniu rodziny! Po prostu nie wyobrażałam sobie go w tej roli, w roli ojca.. Dziś jestem z czułym ciepłym stonowanym mężczyzną, który w niczym nie przypomina moich dawnych miłości - nie ma tej DZIKOŚCI, SZALEŃSTWA - ale czuję, ŻE TO JEST TO. Jest zarówno namiętność, jak i intelektualna bliskość.  I wiem, że na starość, gdy uroda i fizyczne uciechy przeminą, a więc pozostanie nam tylko rozmowa, nie będziemy się ze sobą nudzić! I takiego związku z całego serca Ci życzę:)

 

2010-10-21 14:14:38
wesolaEwka
Posty: 3

może ktoś z Was pomoże mi rozwiązać mój problem..

Basiek jak obecnie wygląda twoja sytuacja... ?

Wiesz... Moim zdaniem powinnaś porozmawiać ze swoim chłopakiem o tym co czujesz, powiedz mu, że brakuje ci m.in. wspólnych rozmów. Być może natłok wszystkich obowiązków, nowe otoczenie spowodowało u twojego chłopaka, że się przed tobą zamyka.

Możliwe, że ten chłopak z pracy to tylko zwykłe zauroczenie, ponieważ widzisz, jak on się tobą interesuje i dostajesz od niego tego czego obecnie nie masz w związku. 

Jedno jest pewne przemyśl jeszcze wszystko, porozmawiaj z chłopakiem, wytłumacz mu, że wasz związek nie jest taki sam, jak wcześniej, zanim podejmiesz jakąś ostateczną decyzję.

2010-10-30 07:51:08
gysar
Posty: 1

może ktoś z Was pomoże mi rozwiązać mój problem..

wyprowadz sie bo inaczej bedzie gorzej
2011-09-09 16:46:49
zezula
Posty: 8

może ktoś z Was pomoże mi rozwiązać mój problem..

może najpierw odbądź rozmowę szczerą z samą sobą, zastanów się na ile kochasz swojego partnera, a na ile jesteś po prostu przywiązana, złączona z nim faktem wspólnego mieszkania itp jeśli już na początku wspólnego życia tak bardzo sie nie dogadujecie, nie czujesz się szczęśliwa, to ciężko będzie później, to na początku związku ludzie mają do siebie najwięcej cierpliowści wyorzumiałości i chcą spędzać ze sobą czas. porozmawiaj również koniecznie z narzeczonym- dlaczego ucieka z domu, co go męczy, czego się boi, może tak naprawdę oboje czujecie dyskomfort i brak rozmowy go zaostrza. a ten chłopak w pracy? czy też masz wrażenie, że coś do Ciebie czuje? może też wyolbrzymiasz jego zalety, bo jest odskocznią od problemów w domu... znasz go tylko w pracy... lepiej najpierw podejmij jakąś "męską" decyzję, nim zaczniesz się o niego starać. powodzenia
2011-09-22 17:04:57
Sekretka
Posty: 24

może ktoś z Was pomoże mi rozwiązać mój problem..

a może głównym problemem jest to , że mieszkanie u mamy to jednak jest stresująca sytuacja, nie każdy lubi taki układ i czuje sie czasami w nim skrepowany, może powinniście pomyśleć o wspólnym mieszkaniu ale osobno, gdzie będziecie tylko we dwoje i tak sprawdzicie swoja miłość, bo znam duzo przypadków par , które własnie rozstawały sie przez to , że mieszkały u rodziców 

Newsletter

Jeśli chcesz być powiadamiana o nowosciach zapisz się do naszego biuletynu