Miłość, związki, partnerstwo
Forum - może ktoś z Was pomoże mi rozwiązać mój problem..
basiek
Posty: 1
może ktoś z Was pomoże mi rozwiązać mój problem..
Sama nie wiem od czego zacząć.... Mam 23 lata, od 2 lat jestem zaręczona...pół roku temu wyprowadziłam się z Moim Narzeczonym z domu mojej matki...Mieliśmy wzloty i upadki...raz lepiej raz gorzej... jak zawsze... ale ostatnio jest BARDZO ŹLE. Nie potrafimy się dogadać. mam wrażenie, ze mieszkam z obcym facetem. Wolny czas spędza u kolegów...nie dopuszcza mnie do swojego świata. Nie potrafi zrozumieć, ze jestem zmęczona... w kółko praca, uczelnie (piszę pracę magisterską), dom.... Do czasu kiedy nie odzywałam się...nie mówiłam ze jest mi źle było między nami dobrze.... Nie mogę powiedzieć, ze nic nie robi- sprząta, stara się mnie wyręczać w kwestiach, które mogą sprawić mi trudność... Główny problem jest w tym, ze nie rozmawiamy ze sobą...chyba nic o sobie nie wiemy...
Nie zwracałam uwagi na to wszystko, dopóki nie zmieniłam pracy jakieś pół roku temu. Posadę opiekunki do dzieci zamieniłam na kierownika zmiany w kawiarni. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, ze pierwszy raz od prawie 4 lat zafascynował mnie ktoś inny od Mojego Narzeczonego. Obiektem mojej fascynacji stał się mój młodszy kolega z pracy... Bardzo miły, ciepły, wyrozumiały... Potrafi mnie zrozumieć...mamy mnóstwo wspólnych tematów... jego obecność wprawia mnie we wspaniały nastrój... każda wiadomość od niego budzi uśmiech i radość.... w dodatku jest bardzo przystojny...
nie wiem... sama nie wiem co mam robić... czy starać się ratować związek z Moim Narzeczonym, którego.... kocha... Najbardziej boję się, że całe życie spędzę z mężczyzną, który kocha wyobrażenie o mnie a tak na prawdę coś wyjątkowego ucieknie mi....
pomóżcie mi...proszę...mam mętlik w głowie
shae
Posty: 38
może ktoś z Was pomoże mi rozwiązać mój problem..
Witaj,
Nie wiem, czy Ci pomogę, ale.. jesteś jeszcze taka młoda! Wg mnie nie powinnaś myśleć o "narzeczeństwie" w tym wieku. Aby podjąć dojrzałą, - czyli dobrą dla Ciebie, decyzję, której nie będziesz żałować, musisz wiedzieć, czego chcesz. A jak napisał kiedyś jakiś polski poeta:"tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono". A więc musisz doświadczać! Wielu związków, poznawać wielu mężczyzn, czy nawet przyjaźnić się z wieloma mężczyznami. Nie namawiam Cię do zerwania Twojego związku, tylko do większej rezerwy. Zapomnij o narzeczeństwie, dziewczyno! Nie w tym wieku!
Piszę to wszystko z własnego doświadczenia - moje wymagania/oczekiwania względem mężczyzn zupełnie się zmieniły w przeciągu kilku lat. Jako nastolatka marzyłam o szalonym, zwariowanym chłopaku - i z takim się umawiałam, ale kilka lat później to przestało mi wystarczać, bo i ja się zmieniłam.. potem spotykałam się z mężczyzną bardziej odpowiedzialnym, ale i z nim się rozstałam, gdy zaczęłam myśleć o założeniu rodziny! Po prostu nie wyobrażałam sobie go w tej roli, w roli ojca.. Dziś jestem z czułym ciepłym stonowanym mężczyzną, który w niczym nie przypomina moich dawnych miłości - nie ma tej DZIKOŚCI, SZALEŃSTWA - ale czuję, ŻE TO JEST TO. Jest zarówno namiętność, jak i intelektualna bliskość. I wiem, że na starość, gdy uroda i fizyczne uciechy przeminą, a więc pozostanie nam tylko rozmowa, nie będziemy się ze sobą nudzić! I takiego związku z całego serca Ci życzę:)
wesolaEwka
Posty: 3
może ktoś z Was pomoże mi rozwiązać mój problem..
Basiek jak obecnie wygląda twoja sytuacja... ?
Wiesz... Moim zdaniem powinnaś porozmawiać ze swoim chłopakiem o tym co czujesz, powiedz mu, że brakuje ci m.in. wspólnych rozmów. Być może natłok wszystkich obowiązków, nowe otoczenie spowodowało u twojego chłopaka, że się przed tobą zamyka.
Możliwe, że ten chłopak z pracy to tylko zwykłe zauroczenie, ponieważ widzisz, jak on się tobą interesuje i dostajesz od niego tego czego obecnie nie masz w związku.
Jedno jest pewne przemyśl jeszcze wszystko, porozmawiaj z chłopakiem, wytłumacz mu, że wasz związek nie jest taki sam, jak wcześniej, zanim podejmiesz jakąś ostateczną decyzję.
gysar
Posty: 1
zezula
Posty: 8
może ktoś z Was pomoże mi rozwiązać mój problem..
Sekretka
Posty: 24
może ktoś z Was pomoże mi rozwiązać mój problem..


