Miłość, związki, partnerstwo

Forum - wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

2009-03-25 16:43:58
woman
Posty: 11

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

"milczenie jest zlotem" - zapewne slyszelismy to w zyciu nie jeden raz, ale gdy jest odwrotna sytuacja i zamiast ciszy potrzebujesz rozmowy?

 Jak to z twoim partnerem jest? Potraficie ze soba rozmawiac godzinami, a jeszcze czujecie ze macie mu tak wiele do powiedzenia? Czy jedyna nic porozumienia, jaka was laczy to krotka rozmowa o pracy, dzieciach, domu czy nauce?

 Czujesz, ze nadajecie na tych samych falach czy czesto nie macie wspolnych tematow?

Jak silna jest u Ciebie potrzeba rozmowy?

 Jesli nie rozmawiasz z partnerem czy brak rozmowy z partnerem niepokoi Cie i odbierasz to jako niedopasowanie?

 

 

2009-03-25 17:43:35
olenka
Posty: 10

Re: wasze realacje w zwiazku-rozmowa?


woman:

"milczenie jest zlotem" - zapewne slyszelismy to w zyciu nie jeden raz, ale gdy jest odwrotna sytuacja i zamiast ciszy potrzebujesz rozmowy?

 Jak to z twoim partnerem jest? Potraficie ze soba rozmawiac godzinami, a jeszcze czujecie ze macie mu tak wiele do powiedzenia? Czy jedyna nic porozumienia, jaka was laczy to krotka rozmowa o pracy, dzieciach, domu czy nauce?

 Czujesz, ze nadajecie na tych samych falach czy czesto nie macie wspolnych tematow?

Jak silna jest u Ciebie potrzeba rozmowy?

 Jesli nie rozmawiasz z partnerem czy brak rozmowy z partnerem niepokoi Cie i odbierasz to jako niedopasowanie?

 

 Wiesz, poruszyłaś jeden z najbardziej dręczących mnie problemów.. W moim związku nie istnieje coś takiego jak rozmowa.. owszem - krótkie gadki o pracy, dziecku, pogodzie, zakupach.. i tyle. Nie ma czegoś takiego jak długie, pasjonujące maratony, które przeciągają się do późnych godzin nocnych.. Bardzo mi tego brakuje (znam to z poprzedniego zwiazku), i tak, postrzegam to jako totalne niedopasowanie.. To dla mnie powód do poczucia niespełnienia w związku i tęsknoty za czymś większym, pełniejszym.. pomimo że kocham.. 

 

 

2009-03-25 18:07:36
woman
Posty: 11

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

Olenko, ja rowniez mam ten sam problem a poniewaz nie mam utkwionego obrazu, jak ma wygladac wlasciwy zwiazek (moi rodzice po wielu latach wyznali sobie ze pobrali sie z rozsadku i miedzy nimi nigdy nie bylo dobrego porozumienia :( ) zapytalam sie tutaj, jak to wyglada u innych aby lepiej przeanalizowac swoj zwiazek. Z moim chlopakiem odczuwam bliskosc jedynie fizyczna a proby rozmowy koncza sie na krotkiej odpowiedzi i tyle. Ja tez bardzo tesknie za czyms pelniejszym, ale przede wszystkim za rozmowa i poznawanie partnera bardziej w sposob mentalny.
2009-03-25 19:10:57
laska
Posty: 8

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

nie wyobrażam sobie takiego związku! Z moim przyszłym mężem potrafimy rozmawiać godzinami, przyjażnimy się, no i po prostu uwielbiamy ze sobą być. Współczuję wam, że tego nie doświadczacie - dla mnie to cały sens bycia razem..
2009-03-25 19:31:46
olenka
Posty: 10

Re: wasze realacje w zwiazku-rozmowa?


woman:
Olenko, ja rowniez mam ten sam problem a poniewaz nie mam utkwionego obrazu, jak ma wygladac wlasciwy zwiazek (moi rodzice po wielu latach wyznali sobie ze pobrali sie z rozsadku i miedzy nimi nigdy nie bylo dobrego porozumienia :( ) zapytalam sie tutaj, jak to wyglada u innych aby lepiej przeanalizowac swoj zwiazek. Z moim chlopakiem odczuwam bliskosc jedynie fizyczna a proby rozmowy koncza sie na krotkiej odpowiedzi i tyle. Ja tez bardzo tesknie za czyms pelniejszym, ale przede wszystkim za rozmowa i poznawanie partnera bardziej w sposob mentalny.

 

 

Woman - na Twoim miejscu zastanowiłabym się nad utrzymywaniem dalej tego związku! Wiem że nie jest to łatwe, ale słuchaj: my mamy dziecko, i ja już nie mam wyjscia, nie chodzi mi o to ze załuję - mojego synka kocham najbardziej na świecie - ale wiem, że z kimś, z kim łączyłaby mnie silna intelektualna więź, byłoby po prostu lepiej, przyjemniej, intensywniej!

Nie potrafię zostawić męża z tego powodu, on mnie bardzo kocha i nasz synek jest strasznie za nim.. no nie mogłabym tego zrobić..

My jesteśmy po prostu niedopasowani. Mówi się że różnice się przyciągają ale nigdy w to nie wierz - właśnie ta osoba, z którą wspaniale Ci się rozmawia, z którą łączą Cię zainteresowania, pasje itd. - ta osoba będzie dla Ciebie odpowiednia, z takim mężczyzną po prostu przyjemnie będzie żyć. Ja to wiem - przeżyłam to.

Pozdrawiam Cię i życzę odwagi w dokonywaniu dobrych dla Ciebie wyborów!

2009-03-25 20:39:35
woman
Posty: 11

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

tak, tylko psychika mezczyzn jest inna i oni spychaja rozmowe na dalszy plan. P. mnie bardzo kocha. Jak mialabym odejsc? :-(
2009-03-25 20:40:19
woman
Posty: 11

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

jestem zagubiona juz w tym wszystkim :-(
2009-03-25 21:23:03
olenka
Posty: 10

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

Wiem ze to sa bardzo trudne tematy, w gre wchodza przeciez nasze uczucia. Nie chcialam Ci jeszcze bardziej wszystkiego pogmatwac, po prostu piszę to co przezylam i z czym dzis sie mecze.

Wiesz, ja tez jestem bardzo pobubiona. z jednej strony mam męża, który jest ok, nie ma nałogów, na swój sposób kocha mnie. Z drugiej strony odczuwam ciagly głód czegoś, teksnote za czyms glebszym, najczesciej - po prostu nude. Z zazdroscia patrze na pary, ktore - pomimo swoich wad, bo ktoz ich nie ma - swietnie sie dogaduja. znam facetow, z ktorymi mozna gadac godzinami, a wiec to nie tylko zaprogramowanie, to po prostu charakter. Jestem osoba, ktorej bardzo zalezy na odbieraniu na wspolnych falach, a mimo wszystko, poznajac mojego meza, przeoczylam to. Bezsensownie banalne, prawda? Być może nie można mieć wszystkiego, nie wiem.. 

 

2009-03-26 17:53:12
woman
Posty: 11

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

nuda, zagubienie, zmeczenie - to przestroga dla mnie. Mam latwiej, bo choc kocham zawsze podchodzilam do nas z rozsadkiem, nie dalam sie nagle poniesc swoim emocjom i uczuciom, wiec bardziej zauwazam jego braki. Wcale nie wymagam, zeby byl idealny tylko niepokoja mnie chwile, kiedy niby jest taki czuly, dotyka, caluje ale jak czuje wtedy jakbysmy nie mieli sobie nic do powiedzenia. Kiedys zapytalam go, czy moze on zawsze jest taki malomowny? Pokrecil glowa a ja zamyslilam sie.. moglam wtedy powiedziec mu ze nie jest tak dobrze miedzy nami, jak mu sie wydaje. To bylo na poczatku naszej znajomosci, wiec chcialam poczekac. Myslalam, ze sie rozgada z czasem, ze musi sie do mnie przekonac i nie chcialam go przyspieszac. A teraz.. jestesmy ze soba pol roku, kochamy sie.. to znaczy, mam watpliwosci bo czuje ze moze to nie wlasciwy mezczyzna ale przywiazalam sie do niego. Jest dobrym czlowiekiem, bardzo troszczy sie o swoich starszych rodzicow, o mnie tez sie martwi i jest taki opiekunczy. Pracowity, lojalny, inteligentny, pomocny.. Same superlatywy a ja niepotrafie byc z nim do konca szczesliwa.. bo dobrze sie z nim czuje, ale czegos w tym brakuje..

A moze jednak jest tak, jak napisalas ze nie mozna miec wszystkiego.

Nie wiem.. narazie nie rozstaje sie z nim, nie zranil mnie jeszcze w niczym.. Ma mature w tym roku, nie wiem jakby przyjal nasze rozstanie..

 

No ale, dosc o mnie ;-)

 

kobitki, dzielcie sie jak to jest z wami?? :-)

2009-03-26 19:17:54
wiocha
Posty: 6

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

Woman - jesteś jeszcze bardzo młodziutka a taka dojrzała! Wnioskuję że jesteś młodziutka z tego, że Twój chłopak będzie miał maturę:) Ja nie byłam taka w Twoim wieku, na szczęście trafiłam dobrze - mam kochającego narzeczonego, w tym roku ślub. Ale, no właśnie, trafiłam - tak naprawdę nie zastanawiałam się nigdy o takich rzeczach, jak bliskość, głębokie porozumienie. Dla mnie najważniejsze były wtedy imprezki..Zażenowanie Na szczęście ten mój okazał się całkiem do rzeczy, i dzięki bogu, bo nie umiałabym od niego odejść...:)

 

2009-03-27 21:00:23
antydoda
Posty: 6

Re: wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

Wiem jedno - on się już nie zmieni, woman.. oni nigdy się nie zmieniają. Wszyscy wpierwszej fazie znajomości idealizujemy drugą osobę i mamy skłonnośc do myslenia życzeniowego. Ale to się nie sprawdza. Jesli on wydaje się by już na początku nieprzystepny emocjonalnie, (albo: lubi wypic, flirtowac z innymi, czy cokolwiek innego) potem bedzie to jeszcze wyrazniejsze i nie zmieni go ani milosc, ani zalozenie rodziny - on taki jest. pisze to ku przestrodze innych kobietek, bo ty na szczescie nie borykasz sie z tak skrajnym problemem. z tego co piszesz, twoj chlopak po prostu ma takie usposobienie. raczej nie liczylabym na to, ze on sie kiedys rozgada. nie wiem czy zerwanie zwiazku tylko z tego powodu to dobre rozwiazanie - byc moze ma wiele innych, znacznie wazniejszych zalet. musisz sluchac siebie i jesli bedzie ci z tym zle.. zrob cos z tym. Nie ograniczaj sie do swojego chlopaka = zaprzyjaznij sie z innymi ludzmi, zebys wiedziala, czego pragniesz, czego szukasz, co da ci spelnienie. pozdrawiam cie:)

 

 

2009-03-27 21:46:36
woman
Posty: 11

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

dziekuje za dobre slowa :)

Poczekam, wslucham sie w siebie, przemysle.. Dzisiaj mnie mile zaskoczyl :) zadzwonil, ze zaprasza mnie do lodziarni :) tylko, ze nie dogadalismy sie dobrze i okazalo sie ze byl tez jego przyjaciel z swoa dziewczyna. Strasznie sie zamknalam w sobie, tlumaczylam to zlym humorem od rana.. w zasadzie, nie sklamalam bo jestem jakos przybita dzisiaj :( nie to, zeby mi przeszkadzala obecnosc jego kumpla z dziewczyna, bo lubie ich i sa bardzo weseli. A Piotrek byl gadatliwy, to znaczy on i Rafal ze soba przegadali o elektronice, mechanice, polecialy dla mnie osobiscie zalosne kawaly i to niestety w wykonaniu Piotrka.. ale smialam sie, zeby jakos przypasowac sie do nich. A jak Piotrek odwozil mnie do domu to milczelismy. Wiecie, moze to przez moje samopoczucie. Zwykle nie jest tak zle, ale myslalam sobie w duchu zeby tylko nie chcial wejsc na kawe. Potrzebuje teraz troche samotnosci.. milego wieczoru :)

2009-03-29 19:01:31
woman
Posty: 11

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

jedyne, co moge powiedziec to ze zaprzeczenie nie zmieni prawdy.. Nie ja jedna bylam w nieodpowiednim dla mnie zwiazku. W dodatku nie moge rownac sie do tych, w ktorych dochodzi do przemocy lub innej krzywdy drugiej osoby. Wiem jedyne, ze dluzsze oszukiwanie samej siebie i osob wokol bedzie tylko rzucalo klody pod nogi a tyle kobiet daje sie ranic. Mnie Piotrek nigdy nie skrzywdzil, bede go pamietac bardzo dobrze. To moja pierwsza milosc.. az lezka sie w oku zakrecila. Mam zal, ze nie wyszlo.. ale jak dlugo mozna?

Moglibysmy byc jeszcze bardzo dlugo ze soba, ale wkoncu roznice zaczelyby nas do siebie zniechecac. Zaczely mi przeszkadzac i fatalnie sie czulam. Dzisiaj u mnie byl.. I doszlo do szczerej rozmowy miedzy nami.. okazalo sie, ze on tez tak czul tylko bal sie mojej reakcji. Nie chcial, zebym przez niego plakala, co niestety sie nie udalo. Rozstalismy sie w zgodzie. Teraz jak pomysle, ze go stracilam znowu placzę. Mimo tego, podjelismy dobra decyzje, pomimo tego ze trudna.

2009-04-02 22:29:45
Cloe
Posty: 2

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

women, podjęłaś ze swoim chłopakiem decyzję, której ma nadzieję nie będziesz żałować... postapiłaś zgodnie z tym, co czujesz, to dobre wyjście. 

Sama nie mam doświadczenia w związkach, jestem ze swoim pierwszym chłopakiem, swoja pierwszą miłością... Jesteśmy ze soba od roku, ale nie jest tak wspaniale jak bysmy chcieli.

Z tego, co piszecie, mam problem odwrotny do waszego. To ja milcze i nie rozmawiam, podczas, gdy mój chlopak bardzo tego chce. Byłam bardzo zamkniętą osobą, kiedy mnie poznał. Na początku czekał, aż się do niego przyzwyczaję, zaufam mu, miał nadzieje, że z czasem się rozgadam, tak jak Ty, women. Ale mi przychodziło to z trudem... Był pierwsza osoba, która we mnie uwierzyła, a ja długo nie mogłam czuc się swobodnie, mimo że czułam, że to własnie przed nim pragne się otoworzyc. I kiedy już nabrałam przekonania i zaczęłam się uzewnętrzniać, on zwątpił, że to się stanie i przestał wkładać wysiłek w nasz związek...

Jestem osoba, która silnie angazuje się emocjonalnie w relacje z drugą osobą. Znalazlam miłosc i zrozumienie, ale nie umiałam tego wziąć ani dac... Teraz mój chłopak powiedział mi, że przestał sie starac, bo chciał, żebym zareagowała. A ja tego nie robiłam, reagowałam za słabo.

Męczę sie troche w tym układzie. Chcę rozmawiać, staje się to dla mnie bardzo ważne, żeby w związku istniało porozumienie, duchowa więź, niekończące się rozmowy. Może on nie jest odpowiednim chłopakiem dla mnie, jesli mam trudności, żeby rozmawiac sie z nim swobodnie? A może za bardzo przejmuję sie sobą?

Ostatnio duzo rozmawialismy o naszym związku. Chcemy coś zmienić. Nasz związek przestal miec kształt. Kochamy sie,chcemy być razem. Mam jednak wątpliwości, czy nie robimy tego na siłe. Zaczęlismy zmiany - ja nabieram pewności siebie, a on zaangażowuje sie znów. Chyba zabrakło nam porozumienia... Pragne z całego serca, żebyśmy sie nawzajem rozumieli, cieszyli ze wspólnej rozmowy. On też tego chce...

Co myslicie?

2009-04-03 11:09:18
sunflower1
Posty: 14

Re: wasze realacje w zwiazku-rozmowa?


Woman: według mnie postąpiłaś słusznie. Nie myśl o rozstaniu w kategoriach straty, lecz w kategoriach wzrostu - pomyśl, jesteś bogatsza o kolejne doświadczenie, wiesz, czego oczekujesz, po prostu - dojrzewasz. Bądź wdzieczna za mimione chwile, ciesz się, że rozstaliście się w zgodzie, i otwórz się na nowe - poczuj ekscytacje i radość, że przed Tobą nowe doświadczenia, nowe znajomości - cały świat stoi przed Tobą otworem. Wykorzystaj ten czas na poznawanie siebie - np. poczytaj jakąs fajną książkę o rozwoju wewnętrznym (polecam np. przebudzenie Anthony deMello - mocno dokopuje, ale skuteczna:)) Czas który masz teraz, już nigdy nie wróci, od Ciebie zależy czy będziesz go tracić na rozpamiętywanie tego, co było! Nie miej żalu, że nie wyszło - być może nie wyjdzie jescze kilka razy!! Taki jest proces dojrzewania, nabierania doświadczeń - nie ma innej drogi. Musisz określić, czego chcesz, czego pragniesz - dzięki temu nigdy nie stracisz, lecz zawsze zyskasz. Trzymam za Ciebie kciuki!

Cloe:   Piszesz, że przychodziło Ci z trudem otwarcie się na swojego chłopaka - dlaczego byłaś tak zamknięta w sobie? Nie wiem na czym dokładnie polega problem. Sama miałam podobny problem jak woman i wiem, że najlepszym lekarstwem jest praca nad sobą. Praca dzięki której zyskuje się pewność siebie, poczucie wartości, wiarę w siebie, szacunek, akceptację. Być może to wyjście również dla Ciebie??

 

 

2009-04-05 13:53:18
woman
Posty: 11

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

witam was ciepło :)

 mija tydzien, a ja nadal mam gmatwaninę mysli.. jednak dostrzegam w tym wszystkim plusy, odnalazlam siebie i swoje pragnienia :)

 Cloe, napisalas ze kochacie sie i chcecie byc ze soba wiec nic tu nie jest na sile. Oboje sie staracie i chcecie bardziej uszlachetniac swoj zwiazek. Sunflower1 słusznie zwrocila uwage na to, dlaczego bylas tak zamknieta w sobie? Czasem maja na to wpływ przezycia, zranienie i lek przed ponownym przezyciem takich uczuc.

2009-04-06 20:48:52
olenka
Posty: 10

Re: wasze realacje w zwiazku-rozmowa?


woman:

witam was ciepło :)

 mija tydzien, a ja nadal mam gmatwaninę mysli.. jednak dostrzegam w tym wszystkim plusy, odnalazlam siebie i swoje pragnienia :)

 Cloe, napisalas ze kochacie sie i chcecie byc ze soba wiec nic tu nie jest na sile. Oboje sie staracie i chcecie bardziej uszlachetniac swoj zwiazek. Sunflower1 słusznie zwrocila uwage na to, dlaczego bylas tak zamknieta w sobie? Czasem maja na to wpływ przezycia, zranienie i lek przed ponownym przezyciem takich uczuc.

 

 Woman kochana gratuluję:!! Nie zaglądałam tu chwilkę no i proszę -jednak udało Ci się uwierzyć w swoje pragnienia, czego serdecznie Ci gratuluję! Wiem że nie było to łatwe, ale kiedyś uwierz mi poczujesz, że postąpiłaś dobrze:) Sunflower świetnie to napisałaś - nie mogłabym ująć tego lepiej:) Pozdrawiam!!

2009-04-11 15:17:43
justynaa
Posty: 6

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

Witajcie:)

Rzeczywiscie rozmow z nasza druga polowka nigdy nie powinny sie konczyc:) Zawsze powinny znalesc sie wspolne tematy do rozmow czy żartów. Problem pojawia sie w momencie, gdy tych rozmow jest malo lub kiedy w ogole ich nie ma. Ale powiedzmy sobie szczeze zyjemy w dosyc trudnych czasach, gdzie gonimy za praca i obowiazkami, zapominajc czesto, ze w domu czeka na nas ta druga polowka:)

2009-04-20 20:16:41
Cloe
Posty: 2

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

Wreszcie zajrzałam^^

W przeszłości nasłuchałam się od innych róznych rzeczy. To nie było poważne, ale ja jestem dość wrażliwa i wszystko biorę bardzo do siebie. Wyzywanie, brak akceptacji ze strony rówieśników... Tak bywa. Wiem też, że jeżeli teraz uda mi sie przełamać pewne bariery, dalej będzie już łatwiej. Moj chłopak dał mi taką szansę. Ale trochę czasu zajęło mi, żeby się przełama. Ale ten proces wciąż postepuje. Patrząc na siebie sprzed roku prawie siebie nie poznaję. Więc praca nad sobą, to bardzo dobre rozwiązanie, żeby odszukać siebie... w sobie i nauczyć dzielić się sobą z innymi. To jest bardzo ważne. Tak, Sunflower1, myślę, że masz rację. ;) Jak na razie jest z między mną a moim chłopakiem... różnie. Są chwile, kiedy wspaniale sie nam rozmawia, całymi godzinami, a są i takie, kiedy milczymy i nie mamy co powiedzieć, albo rozmawiamy o rzeczach niesitotnych. Jednak wierze, że w końcu się uda. ;)

 

Woman, cieszę się, że Twoje wnętrze przeżyło odświeżenie^^ Mam nadzieję, że będzie teraz coraz lepiej. ;) Wywnioskowałam, że jesteśmy w podobnym wieku, ja zdaję w tym roku maturę. Zauważyłam, że Ty patrzysz na ludzi z innej perspektywy niż ja, być może dlatego, że miałaś z nimi więcej styczności.

 

Zapominamy, ale przede wszystkim - nie doceniamy. Druga osoba, zaufana, wsłuchana, mówiąca - to największy skarb, a przynajmniej jeden z największych. ;)

2009-04-21 11:48:27
sunflower1
Posty: 14

wasze realacje w zwiazku-rozmowa?

Dziewczyny polecam Wam film SEVEN POUNDS (siedem dusz) właśnie obejrzałam.. mocny.. szokujący.. wspaniały.. nie ma pewnie związku z naszym wątkiem, ale mówi o MIŁOŚCI, do czego jest zdolny ktoś, kto kocha.. dlatego  polecam, obejrzyjcie koniecznie.. być może jak ja zapytacie, czym jest prawdziwa miłość..

Newsletter

Jeśli chcesz być powiadamiana o nowosciach zapisz się do naszego biuletynu